Czytasz wypowiedzi znalezione dla zapytania: Literatura Polski odrodzonej
Wiadomość
  Wspomnienia o moim przyjacielu
Gość portalu: Gaal napisał(a):

> Cześć - przeczytaj sobie.
>
> forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=13394814&a=13508763
> PS
> Większość dygnitarzy III Rzeszy przez ciebie wymienionych to "ich" krew. Np.
> Adolf Eichmann (realizator "ostatecznego rozwiązania", urodził sie w...
> Palestynie, w pózniejszym czasie sfałszowano papiery, podając za miejsce
> urodzenia Solingen). O jego żydowskości pisał znana żydowska uczona Hannah
> Arendt. Tak jak Hansie Franku (Generalnym Gubernatorze w okupowanej Polsce,
> synie żydowskiego adwokata-hochsztaplera z Bambergu), Joseph Goebbels (główny
> propagandysta III Rzeszy, pochodził z hiszpańsko-holenderskich Żydów, w
szkole
> koledzy wołali na niego "Rabbi") czy Reinhard Heydrich (szef Głównego Urzędu
> Bezpieczeństwa Rzeszy, który według H. Himmlera "Żyda w sobie zdusił" -
> R.Heydrich w obliczu śmierci w czasie tych dziewięciu dni, kiedy umierał od
ran
>
> zadanych mu przez patriotów czeskich, wielokrotnie wyrażał żal, że zdradził
> swój naród (słowa Hannah Arendt (1906-1975) pochodzącej z Niemiec znanej
> pisarki i filozof żydowskiej w artykule pt. "Konferencja w Wannsee czyli
> Poncjusz Piłat" Literatura na świecie nr 6/167/ czerwiec 1985 s.66-67.)
> Miłego dnia.

> Oczywiscie ta przyjazn, to z bardzo materialnych pobudek - bowiem warto miec
takich zydow za przyjaciol!

> Moze sie na nowo odrodza dla Naszej radosci?!
>
 
  Prasa rosyjska kopała sobie grób od upadku ZSRR...
Galaxy,a kiedy ty byles w Rosji i ilu Rosjan znasz
A co z rosyjska literatura, sztuka? Z czasow carskich, a wiec owej
przedkomunistycznej wolnosci. Pisalem w jednym artykule (zaraz po wyborach
Putina), u nas publikowanym (uczone,wydawnictwo uniwersyteckie), o innym niz
Zachodni (a zwlaszcza polski) typie samoidentyfikacji narodowej, ktory z
komunizmem nic wspolnego nie ma. Rosjanie przezywaja odrodzenie narodowe,
skladaja sie od poczatku do kupy i chca prostych, przejrzystych zasad, moze i
chlopskiego, ale gleboko przyzwoitego morale, wyraznego odrozniania dobra od
zla - nalezy im sie wlasnie po latach komuny i dwoicznoj moral'i. A poza tym
wielu, jako psychiczna samoobrona, woli o blocie tego swiata nie wiedziec.
Podziwiam tez rosyjska odpornosc na bzdury political correctness - juz tu
kiedys mowilem, ze - jesli chodzi o tozsamosc etniczna, o zachowanie etnosu -
to nawet rasizm mniej szkodzi niz PC.
  Świeżutkie cytaty z ustnej matury ;-))
matura=najazd barbarzyńców
BARBARZYŃCA NR 1
Język polski (ustny):
1. Poezja barokowa
ani be ani me - więc podpowiadam: A może opisz cechy sztuki barokowej w
malarstwie i architekturze. Np. jak wygląda typowy barokowy kościółó?
- Nie chodze po kościołach.
2. Naturalizm w "Chłopach"
- Polegał na ukazywaniu potrzeb fizjologicznych
3. Co to sa: parabola, hiperbola, elipsa
Uczen bąknął pare słów o parabolo i Dżumie Camusa, ale stanowczo odmówił
wypowiedzi na temat hiperbolo i elipsy.
...nie zdał

BARBARZYŃCA NR 2
No zwróc uwage na nazwe tej epoki - ODRODZENIE - co się takiego odrodziło w tym
czasie?
- Średniowiecz!
Co to jest literatura faktu. Podaj przykłady.
- Literatura faktu pisze o faktach autentycznych tzn. o takich które są, ale
przykładów nie podam.
...kolejna pała

BARBARZYŃCA NR 3
Język niemiecki
Kup bliety na spektakl teatralny/
- byte cwaj bileten
...jedynka
  GENIUSZE SŁOWIAŃSZCZYZNY
Grzegorz z Sanoka
Grzegorz z Sanoka (ok. 1407-1477), poeta polsko-łaciński, mecenas literatury,
historyk. Towarzyszył królowi Władysławowi jako kapelan w wyprawie
warneńskiej. Kanonik na humanistycznym dworze czeskiego biskupa J. Vitéza. W
1451 arcybiskup lwowski. Autor zaginionego dzieła historycznego o Warneńczyku
Epitaphium regis Wladislai (powstanie 1431).

W 1474 napisał poemat polemiczny w związku z paszkwilem przeciw Polsce biskupa
Gabriela z Erlan. Prekursor odrodzenia w Polsce. Skłaniał się ku
materializmowi. Zwalczał scholastyczny arystotelizm i wyjaśnianie zjawisk
przyrodniczych na podstawie teologicznej koncepcji celowości. Dążył do
uniezależnienia filozofii i nauki od teologii i autorytetów średniowiecznych.
Próbował wykazać irracjonalny charakter prawd wiary. Postulował renesansowy
ideał człowieka. Był rzecznikiem mieszczaństwa, krytykiem przywilejów
magnackich.
 
  Najbardziej rzedki czyli Egzotyczny jezyk?
> W Europie rzadkie sa jezyki [...]
> na wyginieciu (manski,kornijski).

Gwoli wyjaśnienia, mański i kornwalijski to języki wymarłe, tyle tylko, że z
większym bądź mniejszym skutkiem odrodzone. Ostatni naturalny użytkownik
mańskiego, Ned Maddrell zmarł w grudniu 1974 roku. Od tego czasu Manx pozostaje
żywym językiem dla tych, którzy zdążyli się go nauczyć od ostatnich
native-speakerów. Niektórzy z tych pasjonatów wychowali potem swoje dzieci z
mańskim jako językiem ojczystym.

Z kornwalijskim sprawa jest jeszcze bardziej skomplikowana, gdyż jako język
codziennej komunikacji wymarł w XVIII w. (trwają spory kto był ostatnim
użytkownikiem - Dolly Pentreath zm. w 1777 czy Nicholas Boson zm. w 1825). Na
początku XX w. Henry Jenner wydał słownik i podręcznik tego języka, napisany na
podstawie zachowanych fragmentów literatury, ale zawierający również formy
zrekonstruowane na podstawie pokrewnych form i słów z języków walijskiego i
bretońskiego. Dziś w Kornwalii mieszka ok. 1000 osób, które w zrekonstruowanym
języku kornickim są w stanie mówić płynnie (za kryterium płynności badacze
przyjęli możliwość mówienia tylko po kornicku przez kilka godzin, bez
konieczności przejścia na angielski). Przy okazji mała uwaga dot. nazewnictwa -
w anglojęzycznych źródłach rozróżnia się te dwie wersje języka: Cornish
(kornwalijski, kornijski - to ten prawdziwy kornwaliski przed wyginięciem) i
Cornic (język odrodzony m.in. przez Jennera), dla określenia którego lansuję
własną polską wersję brzmiącą "kornicki".

Gwendal
  Wizyta prezydenta Niemiec w Polsce
Wiele jest prawdy w tym co piszesz. Narod, a jescze bardziej nacjonaklizm, to
watpliwe zdobycze XVIII i XIX wieku. Wczesniej liczylo sie terytorium i
lojalność mieszkancow wobec wladcy. Kopernik mowil zapewne najczesciej po
niemiecku, co nie przeszkodzilo mu przeciwstwic sie Krzyzakom w imieniu krola
polskiego. Wczesniej Zwiazek Pruski, grupujacy niemieckich mieszczan ziem
zakonnych, doprowadzil do przylaczenia tych ziem do Polski w rezultacie wojny
13-letnie. Niemieckojezyczny Gdansk byl az do rozbiorow wierny Polsce. Ale
wlasnie, przyszedl nacjonalizm i w XX wieku Gdanszczanie walnie poparli
Hitlera. Inaczej niemieccy mieszczanie krakowscy. Ich poptomek, gen. Józef
Haller zaslubial odrodzona Polske z morzem w odebranym Niemcom Wladyslawowie.
Inni potomkowie niemieckich mieszczan krakowskich: Jan Andrzej Morsztyn w XVII
wieku i Ludwik Hieronim Morstin w XX wieku, to tuzy literatury polskie. Wiem o
czym pisz, bom historyk
  Bronmy Pegaza i Dobrych Ksiazek
Bronmy Pegaza i Dobrych Ksiazek
To jakis absurd z pomyslem likwidacji Pegaza i Dobrych Ksiazek! TVP chce zlikwidowac swoj
najstarszy program kulturalny (Pegaz ma 45 lat) oraz program, ktory powinien byc jej powodem do
dumy (Dobre Ksiazki). To prawda, ze Pegaz wymaga sporych zmian, jednak pomysl jego likwidacji
jest kuriozalny. Przeciez to po prostu jeden z symboli obecnosci kultury w naszej publicznej
telewizji! A czym podlozyly sie Dobre Ksiazki? Chyba tylko tym, ze byly dzielem czlowieka
najwyrazniej spoza politycznej sitwy. A moze prymitywy z Woronicza uznaja literature za
konkurencje dla telewizji? To takie zalosne - przychodza nowi ludzie i za najlepszy sposob okazania
swej waznosci uznaja likwidowanie tego wszystkiego, co bylo przed nimi. Likwiduja przy tym tylko
to, czego likwidowac sie nie boja (ktora to partia ujmie sie za kultura?). Polskie pieklo... Jestem
pewien, ze Pegaz sam sie obroni i odrodzi sie predzej czy pozniej, ale Dobrych Ksiazek naprawde
zal. Zrobmy cos z tym. Adres do TVP jest: "tvp@tvp.pl". Moze nasze maile sklonia kogo trzeba do
przemyslenia jeszcze raz tych decyzji? Nazwa "Telewizja Publiczna" do czegos chyba zobowiazuje...
  Pegaz w odstawkę?
To jakis absurd z pomyslem likwidacji Pegaza i Dobrych Ksiazek! TVP chce zlikwidowac swoj
najstarszy program kulturalny (Pegaz ma 45 lat) oraz program, ktory powinien byc jej powodem do
dumy (Dobre Ksiazki). To prawda, ze Pegaz wymaga sporych zmian, jednak pomysl jego likwidacji
jest kuriozalny. Przeciez to po prostu jeden z symboli obecnosci kultury w naszej publicznej
telewizji! A czym podlozyly sie Dobre Ksiazki? Chyba tylko tym, ze byly dzielem czlowieka
najwyrazniej spoza politycznej sitwy. A moze prymitywy z Woronicza uznaja literature za
konkurencje dla telewizji? To takie zalosne - przychodza nowi ludzie i za najlepszy sposob okazania
swej waznosci uznaja likwidowanie tego wszystkiego, co bylo przed nimi. Likwiduja przy tym tylko
to, czego likwidowac sie nie boja (ktora to partia ujmie sie za kultura?). Polskie pieklo... Jestem
pewien, ze Pegaz sam sie obroni i odrodzi sie predzej czy pozniej, ale Dobrych Ksiazek naprawde
zal. Zrobmy cos z tym. Adres do TVP jest: "tvp@tvp.pl". Moze nasze maile sklonia kogo trzeba do
przemyslenia jeszcze raz tych decyzji? Nazwa "Telewizja Publiczna" do czegos chyba zobowiazuje...
  UNIWERSALNE LEKTURY!
heh. to w malopolskim
masz

1. Przywołując wybrane utwory literackie ustosunkuj sie do Opini "Człowiek moze
sie odrodzic do prawdziwego i godnego zycia w kazdym momencie swojej
egzystencji".
2. Świat jest oceanem szczescia. Przedstaw literacka wizje szczescia.
3. Zmierzamy do wspólczesnej Europy. Co kultura Polska (literatura, film) moze
zaproponowac mieszkancom starego kontynentu.
4. Czy podzielasz opinie Cypriana Kamila Norwida "Czytanie wiecej niż sztuka
jest".

pozdrawiam
  Znalazłem jakies tematy (POLAK I GEGRA)
Znalazłem jakies tematy (POLAK I GEGRA)
Znalazłem jakies pytania... ale z jakiego woj. i czy są pewne to nie wiem ale
zapodam...

1. Przywołując wybrane utwory literackie ustosunkuj sie do Opini "Człowiek
moze sie odrodzic do prawdziwego i godnego zycia w kazdym momencie swojej
egzystencji"
2. Świat jest oceanem szczescia. Przedstaw literacka wizje szczescia
3. Zmierzamy do wspólczesnej Europy. Co kultura Polska (literatura, film)
moze zaproponowac mieszkancom starego kontynentu
4. Czy podzielasz opinie Cypriana Kamila Norwida "Czytanie wiecej niż sztuka
jest"

gegra
-tektonika
-zagrożenia obecnymi konfliktami zbrojnymi
-ONZ - Organizacja Narodóz Zjednoczonych
-Geografia Polski - w tym rolnictwo w Polsce
-Urbanizacja i procesy endo i egzogeniczne.:

JAKBY KTOS COS MIAL NA LUBELSKIE Z POLAKA ALBO MATMY TO PROSZE O KONTAKT
GG:2237737
  podkarpackie
podkarpackie
1. Przywołując wybrane utwory literackie ustosunkuj sie do Opini "Człowiek
moze sie odrodzic do prawdziwego i godnego zycia w kazdym momencie swojej
egzystencji"
2. Świat jest oceanem szczescia. Przedstaw literacka wizje szczescia
3. Zmierzamy do wspólczesnej Europy. Co kultura Polska (literatura, film)
moze zaproponowac mieszkancom starego kontynentu
4. Czy podzielasz opinie Cypriana Kamila Norwida "Czytanie wiecej niż sztuka
jest"
  słynni birczanie
Omeljan Mazuryk z Bereżawy ?
Notka pochodzi z książki "Koreni łemkiwskij rizby" wydanej we Lwowie:
Mazuryk Omeljan - urodzony we wsi Bereżawa (?), powiat brzozowski (bereziwskij
powit ?), Polska; zmarł w roku 2000 w Paryżu.
Ukończył Akademię Sztuk Pięknych w Krakowie, w 1964 roku wyjechał do Francji.
W 1968 roku ukończył w Paryżu wyższą szkołę artystyczną. Podróżował po
Jugosławii, Bułgarii, Grecji, Ukrainie, Łemkowinie.
Sztuka Omeljana Mazuryka jest zjawiskiem nie tylko ukraińskiej, a i światowej
kultury.
Podjął on udaną próbę odrodzenia tradycyjnej, średniowiecznej sztuki sakralnej,
stworzył szereg ikon, powstałych pod silnym wpływem ukraińskiej (a w
szczególności łemkowskiej) szkoły.
Autor licznych obrazów o świeckiej tematyce i alegorycznych rysunków.
Spośród jego obrazów należy wymienić: "Łemkiwska cerkwa w Poworozniku"
(1987), "Łemkiwska cerkwa z pochyłym chrestom", "Łemkiwska cerkwa" (1990).
Miał ponad 30 wystaw (piewsza odbyła się w kijowskim uniwersytecie w 1964 roku)
na Ukrainie, we Francji, USA, Kanadzie, Niemczech, Włoszech, Belgii.
Stworzył ikonostas dla cerkwi św. Wołodymira, kaplicy NTSz (?) w Sarosli (?),
Francja, ukraińskiej katedry w Saskatauni (?), Kanada, ukraińskiego
katolickiego gimnazjum.
Literatura: I. Krasowskij - "Dijaczi nauki i kultury Łemkiwszcziny. Dowidnyk",
Toronto-Lwiw 2000
  Henryk Waniek - "Patrioto, wyznaj grzechy!"
Szczególnie, Bogu ducha winnych:

Henryk Waniek, publicysta górnośląski w swojej publikacji pisał o tych
wydarzeniach:

„...Nie później niż dwa lub trzy dni po wyzwoleniu Lagru i całego
Oświęcimia, matka wsadziła mnie do dziecinnego wózka i przez zalegające śniegi
niemal na piechotę udała się do Katowic. Od jakiegoś czasu miał się tam ukrywać
mój ojciec. Sama więc nie wiedziała, ani nie widziała, jak zaraz po wyzwoleniu
obozu przez armię czerwoną, nazajutrz lub coś koło tego, zrobiono tam następny
Lagier, czyli Łagier, który trwał jeszcze przez conajmniej dwa lata. Chłopcy
w polsko-radzieckich mundurach zajęli miejsca opuszczone przez SS i pociągnęli
tę tradycję na własną nutę. Obóz jakoby dla jeńców niemieckich, renegatów,
volksdeutschów i zdrajców. Z powodów, których się domyślała, ale nigdy nie
wyjaśniła do końca, trafiła tam również moja babcia. Nie była jeńcem, zdrajcą
ani volksdeutschem tylko żoną przedwojennego wojskowego. Nie siedziała długo.
Nawet jej nie wykupywano. Zachorowała na tyfus i jawnym cudem udało się ją
stamtąd wyciągnąć. Przeżyła. Znam więc jej opowieści o pierwszych tygodniach
odrodzonej Polski w wolnym Oświęcimiu. W filiach dawnego KL Auschwitz ­–
w Jaworznie, Mysłowicach czy Świętochłowicach też nie było inaczej. Na tych
poligonach wykluwały się elity nowej władzy. Nowy Herrenvolk. Zdobywał tam
nawet ostrogi późniejszy ekspert literatury niemieckiej Marcel Reich.”
  A książki z Grecją w tle?
nowy przeklad Sofoklesa... dla koneserów:-)
26.08.2008
Współczesny, poetycki przekład trzech dramatów Sofoklesa
zródlo: Zysk i S-ka

Współczesny, poetycki przekład trzech dramatów Sofoklesa

Nakładem Zysk i S-ka Wydawnictwa ukazały się Trzy dramaty Sofoklesa,
mistrza literatury starogreckiej w tłumaczeniu Nikosa Chadzinikolau.

Nikos Chadzinikolau (ur. w 1935 roku), wybitny poeta, tłumacz,
historyk literatury. Obywatel polski i grecki. Przetłumaczył na
język polski najważniejsze dla kultury europejskiej utwory, m.in.
Iliadę, Odyseję, dramaty Sofoklesa oraz światowy bestseller Nikosa
Kazantzakisa Grek Zorba. Z wielkim powodzeniem wydał w Grecji Baśnie
polskie oraz tomiki poezji noblistów - Wisławy Szymborskiej i
Czesława Miłosza.
Uhonorowany licznymi nagrodami i odznaczony wyróżnieniami (Złoty
Krzyż Zasługi, Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski, Krzyż
Oficerski Orderu Odrodzenia Polski, Zasłużony dla Kultury Polskiej).
Inicjator i organizator wielu imprez kulturalnych. Założyciel
Towarzystwa Przyjaźni Grecko-Polskiej i Polsko-Greckiej.
Wraz z pojawieniem się Nikosa Chadzinikolau nastała nowa era dla
literatury starogreckiej i nowogreckiej w Polsce. Ten Greko-Polak
jest znakomitym translatorem i mistrzem magii słowa.

© Copyright wirtualnywydawca.pl

okladka tu:
merlin.pl/Trzy-dramaty-Antygona-Krol-Edyp-Elektra_Sofokles/browse/product/1,613504.html
  motyw śmierci w renesansie i młodej polsce
motyw śmierci w renesansie i młodej polsce
mój temat brzmi: motyw śmierci w literaturze i sztuce(średniowiecze, renesans
i młoda polska). i mam problem ze sztuką. znacie jakieś obrazy rzeźby
przedstawiające śmierć z okresu odrodzenia i mł Pol.? a jakis obraz
ilustrujący taniec śmierci, bo większość to z baroku pochodzi..:/.. Jaki
proponowalibyście podkład muzyczny?
pozdr i dziękuje za pomoc
  tajymnica Zydow
laband napisał:

> Jak wuaza na ta zajta(strona) to czytom zaroski(zaraz) take zdanie:
>
> "Forum JUDAICA przeznaczone jest dla wszystkich zainteresowanych tematyką
> "żydowską" – kulturą, religią, historią, muzyką, literaturą, itd. Powstał
> o z
> fascynacji odmiennością i tajemniczością tego narodu.
> "
>
> Prosza o wyjasniynie co rozumiycie w tym przipadku pod
okreslyniym "tajemniczos
> c".

Może Havva?, mnie raczej trudno mówić o tejemniczości,skoro Żydzi byli
sąsiadami z ulicy mych rodziców,choć w róznych stronach,bo w Kołomyi na
Pokuciu i na Kujawach Kongresowych,mnie osobiście Ich bardzo brakuje,kiedy
słyszę,że tu,a tu mieszkali,tu,a tu była Synagoga,a tu Kirkut.
Może miała na myśli Ich odmienny ,a dla wielu Polaków oriententalny styl,choć
byli Żydzi w Polsce od 1000 lat,a co wynika powinni być naszymi braćmi i być
nam bliscy,nieraz historia jakiegos narodu nie ma tylu lat,jak nasze wspólne
dzieje,które dzielilismy na dobre i złe,w czasach
potegi,upadku,odrodzenia,tylko ten straszny okres Holocaustu nie pasuje do tych
dziejów.
Może tajemniczośc wiąże z tym,że Ich już nie ma,a kiedyś żyli obok nas,może
wiązać tą tajemniczość z miejscami w jakich żyli,a które sa teraz "opustoszałe"
i jakieś inne i obce,trudno mi zająć jednoznaczne stanowisko w tej kwestii
  Katowicki patrioto, wyznaj grzechy!
Henryk Waniek, publicysta górnośląski w swojej publikacji pisał o tych
wydarzeniach:

„...Nie później niż dwa lub trzy dni po wyzwoleniu Lagru i całego
Oświęcimia, matka wsadziła mnie do dziecinnego wózka i przez zalegające śniegi
niemal na piechotę udała się do Katowic. Od jakiegoś czasu miał się tam ukrywać
mój ojciec. Sama więc nie wiedziała, ani nie widziała, jak zaraz po wyzwoleniu
obozu przez armię czerwoną, nazajutrz lub coś koło tego, zrobiono tam następny
Lagier, czyli Łagier, który trwał jeszcze przez conajmniej dwa lata. Chłopcy
w polsko-radzieckich mundurach zajęli miejsca opuszczone przez SS i pociągnęli
tę tradycję na własną nutę. Obóz jakoby dla jeńców niemieckich, renegatów,
volksdeutschów i zdrajców. Z powodów, których się domyślała, ale nigdy nie
wyjaśniła do końca, trafiła tam również moja babcia. Nie była jeńcem, zdrajcą
ani volksdeutschem tylko żoną przedwojennego wojskowego. Nie siedziała długo.
Nawet jej nie wykupywano. Zachorowała na tyfus i jawnym cudem udało się ją
stamtąd wyciągnąć. Przeżyła. Znam więc jej opowieści o pierwszych tygodniach
odrodzonej Polski w wolnym Oświęcimiu. W filiach dawnego KL Auschwitz ­–
w Jaworznie, Mysłowicach czy Świętochłowicach też nie było inaczej. Na tych
poligonach wykluwały się elity nowej władzy. Nowy Herrenvolk. Zdobywał tam
nawet ostrogi późniejszy ekspert literatury niemieckiej Marcel Reich.”
  Petycja przeciw maturze z matematyki w 2010 roku
Zapewniam cie, że nie zdasz również polskiego. Jestem tego pewna, z taką
pisownią nie powinnaś nigdzie studiować.... Nie jesteś Humanistką. Przeczytaj
sobie definicje i powiedz, który z tych warunków spełniasz? :o

humanista (łc. humanus ‘ludzki’) 1. nauk. specjalista w dziedzinie nauk
humanistycznych, zajmujący się zawodowo m.in. kulturą, językiem, literaturą. 2.
znawca kultury i literatury antycznej. 3. nauk., hist. przedstawiciel humanizmu
(1); uczony okresu Odrodzenia.
  bibliografia podmiotu i przedmiotu!! pomóżcie!!
Ja dziś mialam na ten teamt lekcje na j. polskim bo po przeczytaniu naszych
planów prezentacji i bibliografii polonstka się załamała. Więc proponowała nam:
1. seria: Bibliotek analiz Literackich, wydawnictwo WSiP (profesjonalne
opracowania poszczegónych utworów)
2. seria: Biblioteczka oproacowań, wydawnictwo: Biblioteka Wysyłkowa (również
opracowania utworów, mniej profesjonalne bardziej pod katem szkolnym)
3.Literatura polska. Przewodnik encyklopedyczny pod redakcją Juliana
Krzyzanowskiego, PWN (krótki opis danych utworów, ale co jest ważne pod opisem
tytuły ksiązek - naukowych opracowań danej lektury)
4.cykl: Dzieje literatury polskiej, PWN (książki o poszczególnych okresach
literackich od starożytnosci do XXlecia międzywojennego)
5. Z. Libera, J.Pietrsuiewiczowa, J.Rytel, "Literatura poslka od średnioweicza
do odrodzenia", PWN

Poza tym mam dużo tytułów starych podrecznikow szkolnych, które procz
doskonałej analizy epok i lektur maja spis bibliografii, z której korzystali
autorzy. Podobnie jest w podreczniku "barwy epok" - po każdym dziale jest taki
spis. Jesli byś potrzebowała jakieś tytuły podrecznikow z określonych okresów
lit, to chętnie pomoge. Powodzenia :))
  "S" Uniwersytetu Opolskiego apeluje o lustrację...
Prosze Pana - albo sie twierdzi, że psychologia jest (była) dochodowym
kierunkiem, albo, że nie mozna było jej bez przerwy finansować. Pan twierdzi
jedno i drugie. Może prof. Łukaszewski był nie do zniesienia (nie wiem, nie
znam go osobiście), ale przeciez rozwalenie psychologii opolskiej to nie tylko
przypadek Łukaszewskiego. Odszedł przeciez prof. Doliński - jeden z najlepszych
polskich psychologów społecznych, cytowany "obowiązkowo" w swiatowej
literaturze, odeszli znani w kraju prof. Dymkowski, prof. Szmajke, a także
nieco wcześniej prof. Weigl i prof. Kuczyńska.
Gdy pisze pan o odradzaniu się opolskiej psychologii, to ogarnia mnie pusty
smiech. Zatrudnienie prof. Toro i prof. Kaniastego to przeciez czysta fikcja.
Pierwszy z nich ma kilkanascie godzin, drugi chyba tylko jakieś gościnne
wykłady od czasu do czasu. Poza tym zatrudniono kabaretową uczoną zza
wschodniej granicy, która każe studentom przepisywac kawałki podręczników i
oddawać je na dyskietce. Zatrudniono także panią Pacynę, czy Pecynę
(przepraszam, ale jest to tak znane nazwisko, świadczące o odrodzeniu opolskiej
psychologii, że nie jestem pewna pisowni).
Może niech Pan pisze, że opolska psychologia uciułała na papierze jakieś
minimum, które być może pozwoli reaktywowac kierunek, ale niech Pan nie uzywa
wielkich słów o odradzaniu się.
Pozdrawiam,
Teresa
  Gratulacje dla Andrzeja Łazowskiego
Czy na forum jest jakis wikipedysta?:)))
Ten fragment dossier na temat profesora bedzie wymagal stosownego uzupelnienia.

Jest odznaczony Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski, Orderem Orła Białego, Wielkim Krzyżem Zasługi z Gwiazdą Orderu Zasługi RFN (za pracę na rzecz pojednania między Polakami, Niemcami i Żydami), Wielkim Krzyżem (GCLJ) Zakonu Rycerskiego i Szpitalnego św. Łazarza z Jerozolimy, austriackim Krzyżem Honorowym za Naukę i Sztukę I klasy oraz wieloma innymi odznaczeniami. 15 lipca 1991 nadano mu dyplom honorowego obywatela Państwa Izrael. Laureat wielu nagród literackich. Doktor honoris causa czterech uniwersytetów (m.in. Warszawskiego (22 listopada 2002) i Gdańskiego (29 września 2005)).
  dr Klaudiusz Łuczak chirurgia szczękowo twarzowa

...ciąg dalszy poprzedniego postu:

"Tarrou, który odmawiał ludziom prawa do skazywania kogokolwiek, wiedział przecież, że nikt nie może powstrzymać się od skazywania i ŻE NAWET OFIARY SĄ CZASEM KATAMI[...]
-Trzeba, żebyś wyjechał odpocząć tam, w góry.
- Oczywiście, mamo.
/A Camus/

Pozdrawiam i polecam "Dżumę do przeczytania w całości - lektura odkrywa ISTOTĘ ZAWODU LEKARZA. Powieść paraboliczna w swojej metaforycznej warstwie ukazuje też bezsilność człowieka wobec potęgi zła.

"Sny o wielkości srebrne są a kruche;
Polak dla siebie bywa niebezpieczny.
i cóż, że wyśni odrodzenie Duchem,
Kiedy ten duch w nim - zgoła średniowieczny."
/"Rechot Słowackiego" - J. Kaczmarski/

17.03.2008r. napisałam: 'Łuczak wielkim lekarzem jest'- robi dla ciężko chorych ludzi w Polsce znacznie więcej niż wszyscy bojownicy broniący praw pacjenta w naszym kochanym kraju nad Wisłą razem wzięci.

A "Słowacki wielkim poetą był", ale nieświadomemu i nieprzygotowanemu "zjadaczowi chleba" trudno to zrozumieć, chyba, że spotka na swojej drodze kogoś, kto go w "anioła przerobi". Jestem pewna, że Mistrz Gombrowicz w tej kwestii miał podobne zdanie, bo zasługi wielkiego poety w dziedzinie literatury i kultury polskiej są znaczące. Oczywiście można podważać to twierdzenie, ale, by nasz głos w dyskusji merytoryczny i konstruktywny, musimy być do niej przygotowani. Problem ten dotyczy dyskusji na każdy temat.
  Niemcy chwalą bo wypada?
Ja ja, mein lieber Ranicki, und ewig grüßt das Murmeltier. Mit Ihrem alten
Quark können Sie keinen einzigen Konsumenten mehr von WLAN und Flirt-Chat
weglocken, so Leid es uns tut. By the way, warum erstehen eigentlich Frau
Löffler und Herr Scheck in stets neuer Frische wie Phönix aus der Asche
markttechnischer Versenkung, während Sie bereits vor Jahren im Windschatten
Thomas Manns und Dostojewskis in die Wrackhallen publizistischer
Bedeutungslosigkeit abgedriftet sind? Hmm? Wir verraten's Ihnen: it's the USA,
stupid! Dort spielt die Musik, dort rollt der literarische Rubel. Es sei Ihnen
dringend angeraten, gewisse mentale Sichtblenden über Bord zu werfen und
umgehend wieder in See zu stechen. Andernfalls droht beim nächsten Konklave die
Zwangseinweisung in den Vatikan.

Co do literatury polskiej, to Ranicki chyba ma rację. Mnie ona również nie
bardzo wciąga. To samo zresztą dotyczy literatury francuskiej, niemieckiej i
rosyjskiej. Polskich przebojów literackich na rynkach francuskim i niemieckim
nie było od lat. Sądzę jednak, że pewne odrodzenie nastąpi – i w Polsce i w
Rosji; to kwestia następnej dekady. Prenions patience!
  Niemcy to antysemici i rasiści
Po 1944-45
Lagier, czyli Lagier, który trwal jeszcze przez conajmniej dwa lata. Chlopcy
w polsko-radzieckich mundurach zajeli miejsca opuszczone przez SS i
pociagneli
te tradycje na wlasna nute. Obóz jakoby dla jenców niemieckich, renegatów,
volksdeutschów i zdrajców. Z powodów, których sie domyslala, ale nigdy nie
wyjasnila do konca, trafila tam równiez moja babcia. Nie byla jencem,
zdrajca
ani volksdeutschem tylko zona przedwojennego wojskowego. Nie siedziala
dlugo.
Nawet jej nie wykupywano. Zachorowala na tyfus i jawnym cudem udalo sie ja
stamtad wyciagnac. Przezyla. Znam wiec jej opowiesci o pierwszych tygodniach
odrodzonej Polski w wolnym Oswiecimiu. W filiach dawnego KL Auschwitz ­-
w Jaworznie, Myslowicach czy Swietochlowicach tez nie bylo inaczej. Na tych
poligonach wykluwaly sie elity nowej wladzy. Nowy Herrenvolk. Zdobywal tam
nawet ostrogi pózniejszy ekspert literatury niemieckiej Marcel Reich."
  Narod slaski nie istnieje!
Zdobywasz moje zaufanie wiedzą ( o sprzedaży Śląska) - komentarz może być tylko
jeden. Natomiast jesteś optymistą mówiąc , że uczy się tego w podstawówce (o
sprzdaży Śląska ). CO do odrzucania faktów nie pasujących do kocepcji tego
nigdzie nie pisałem.Natomiast mam nadzieję , że czytałeś o tym , że Śląsk
sprzedano - tak więc literatura uczy. Co za tym idzie 700 lat poza Polską to
bardzo długo. Można żyć już inną kulturą zwyczajami , wartościami. Przez cały
tan okres to była ziemia obca dla Polski . POlska nie interesowała się nią.
Nawet Piłsudski wolał wyprawę na Kijów niż pomoc " powstaniom" śląskim.Tak
gwałtowne przypominanie sobie o Sląsku to napewno stałe i gwałtowne uczucie -
odrodziło się po 700 latach - to trochę śmieszne. Zobacz czytanie uczy i
wyciąga się jednoznaczne wnioski
  POECI
Mikołaj Rej z Nagłowic, (historyczna pisownia nazwiska: Rey - w
początku XX wieku wprowadzono pisownię "Rej", jednak nie
zaakceptowaną przez potomków - rodzinę Reyów), herbu Oksza (ur. 4
lutego 1505 w Żurawnie), zm. między 8 września a 5 października
(prawdopodobnie 4 października 1569 w Rejowcu) - wybitny polski
poeta (jeden z pierwszych poetów, tworzących w języku polskim) i
prozaik okresu odrodzenia. Był także politykiem oraz muzykiem i
teologiem ewangelickim. Po śmierci został uznany za Ojca polskiej
literatury.
Twórczość Mikołaja Reja jest bogata i różnorodna. Rej jest uważany
za mistrza opisu literackiego. Nazwany jest Brueglem polskiej
literatury, z powodu wyjątkowej wyobraźni malarskiej. Porównywany
jest do Erazma z Rotterdamu, Franciszka Rabelais i Michała de
Montaigne'a.
  PROZA dnia dzisiejszego
Mira Michałowska (z domu Zandel, ur. 23 listopada 1914 w Łodzi, zm.
19 sierpnia 2007) - polska pisarka, dziennikarka, satyryk i
tłumaczka literatury amerykańskiej, m.in. Hemingwaya i E. L.
Doctorowa.

Pod pseudonimem Maria Zientarowa publikowała w latach 50. i 60. XX
w. na łamach Przekroju swe opowiastki z życia dwóch rodzin. Kolejne
rozdziały "prozy w odcinkach" złożyły się na książkę; później
powstał scenariusz telewizyjny serialu Wojna domowa. Olbrzymie
powodzenie pierwszej, 7- odcinkowej, serii filmów skłoniło
realizatorów do kontynuowania serialu i nakręcenia następnych 8
odcinków. Pisała powiesci, książki dla dzieci, felietony,
opowiadania, oraz sztuki (m.i. "Madame Curie"). Przetłumaczyła wiele
książek oraz sztuk teatranych z języka angielskiego na polski.
Pisała też po angielsku; pod pseudonimem Mira Michal wydała "Nobody
Told Me How" (1962) oraz serię krótkich opowiadań w pismach "New
Yorker", "Atlantic Monthly", oraz "Harper's". W 1946 pisala
dla "Harper's" jako Mira Zlotowska.

W 1976 r. została oznaczona Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia
Polski. Była przed wojną żoną chemika Ignacego Złotowskiego, a po
wojnie Jerzego Michałowskiego, ambasadora PRL w Wielkiej Brytanii
[1], przy ONZ w Nowym Jorku, oraz w Waszyngtonie.

Została pochowana 27 sierpnia 2007 r., na Wojskowych Powązkach w
Warszawie.
  Pytanko polaczone z prosba
CZAREK, TWOJ OPIS JEST TRAFNY, ALE WARTO ZWROCIC UWAGE NA PEWNE
FAKTY: DZIS W IZRAELU ISTNIEJE TEATR W JEZYKU IDYSZ,WYCHODZI GAZETA,
TEN JEZYK JEST JUZ DLUGO "NA UMIERANIU" ALE JAKOS ZYJE I PRZYCIAGA
CORAZ WIECEJ CHETNYCH DO UCZENIA. A TO NIE TYLKO NA PAMIATKE
DZIEDZICTWA BARWNEJ KULTURY I WARTOSCIOWEJ LITERATURY TWORZONEJ
PRZED II WOJNA SWIATOWA, SZCZEGOLNIE W POLSCE. TO NADAL JEZYK
KOMUNIKATYWNY WSROD ZYDOW W GLOWNYCH KONCENTRACJACH ASZKENAZYJSKICH
ZYDOW NA SWIECIE. TO TEZ SPECYFICZNY HUMOR, KTOREGO NIE MOZNA
TLUMACZYC NA INNE JEZYKI, BO UBYWA OD NIEGO AUTENTYCZNOSC I SWOISTY
SMAK ORYGINALU. KURSY W IDYSZ MAJA ZNOW POWODZENIE W IZRAELU I DANA
I OSCAR UCZA SIE TEGO JEZYKA. TO NIE BEDZIE START NA WZOR
HEBRAJSKIEGO, ALE TEN "NIEBOSZCZYK" MA WLASCIWOSCI ODRODZENIA...
  Kielce [ ' ]
naiwniak7 napisał:
> 1974 - Odznaczenie (Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski)

Ubawiło mnie to Odrodzenie Polski (z tą datą nadania) po pachy. A Budowniczych
Polski Ludowej czasem nie dostał?

> Pracował w redakcjach wielu pism: m. in. "Sztandaru Młodych", "Kultury"
> i "Literatury"

Ktoś wstydliwie "zapomniał" o "Trybunie Ludu"?
  "FAZ": Polska żąda od Niemiec odszkodowania
Lieber Jan, co to ma wspolnego z odszkodowaniem za
dobra kultury? Przeciez artykul jest o panstwowych roszczeniach RP do panstwa
BRD. To, ze osoby prywatne, jak ta pani we wsi Narty, cos przez sady uzyskaly,
glownie dlatego, ze osoba ta wyjechala w latach 70 i to juz nie bylo wysiedlenie
a la 1945, po traktacie w Poczdamie, to nie ma nic wspolnego z roszczeniami
panstwa do innego panstwa. Polacy nie siedza w postkomunizmie i wiedza, ze
istnieja sady. Przypominam Ci, Lieber Jan, ze Polska nie lezy w Afryce i jest
czlonkiem UE i NATO oraz kulturowo zblizona jest do Niemiec.Obecne terytorium RP
zawiera w sobie ok.25% dawnego obszaru III Rzeszy i stad sami Niemcy nie moga
twierdzic, ze jestesmy na poziomie ludow pierwotnych, gdyz dziwnie by sie czuli,
ze ich Breslau lub Danzig popadly w jakies potworne, prymitywne lapy. Co do
wyzszosci kultury niemieckiej nad polska to mielismy znakomita okazje poznac
tych "kulturalnych Niemcow" w latach 1939-45. Kto nie wie o czym mowie, polecam
szeroka literature, nie tylko polska, takze opracowania niemieckie. RFN nie ma
obecnie zadnych podstaw do twierdzen, ze jest czyms lepszym, z 1,500 miliardow
euro dlugu wewnetrznego, wielkim bezrobociem, saksonskimi neo faszystami i
odrodzonym komunizmem w Die Linke nie jest RFN dla nas zadnym swietym wzorem ani
panstwem , do ktorego chcemy sie upodobnic. Dlatego zachowaj te swoja watpliwa
wyzszosc dla siebie i swoich kolegow w knajpie. Viele Grüsse!
  Ach! ten wrzesień
No nie, empi. Ty przedstawiłeś opinię, że Polska nie dotrzymała "układu" (piszę
w cudzysłowie bo do układu potrzebne są dwie strony, a przecież bolszewicy Spa
olali) i moja replika dotyczyła właśnie tego stwierdzenia. Co do innych twoich
odkryć to: 1. Polska nie była krajem "nowo powstającym" jak piszesz, jeno
odrodzonym. Różnica ogromna, 2. Linia Curzona nie była "tymczasową granicą
wschodnią Polski" tylko linią demarkacyjną, czyli zach. granicą Rosji z 1795.
Zauważ proszę, że nie objęła Galicji wsch. Radzę korzystać z dobrej literatury,
a nie tylko z wikipedii.
  Jak pisano po polsku na Śląsku w XIX wieku
Jak pisano po polsku na Śląsku w XIX wieku
Cyt.: "... - rok 1922. Symbolicznym zamknięciem tej epoki jest z jednej
strony śmierć Jaronia w tym właśnie roku (w roku następnym zginął tragicznie
Świder), z drugiej - połączenie Śląska z odrodzoną Rzeczpospolitą położyło
kres kilkuwiekowej przymusowej separacji życia kulturalnego tego regionu -
choć na różne sposoby przecież i przedtem przekraczanej - i pozwoliło na
włączenie literatury tworzonej na Śląsku w obręb ogólnopolskiego życia
literackiego"
To w roku 1922 Wrocław, Opole także wróciły do macierzy, w ramach połączenia
z odrodzoną Rzeczpospolitą?
  Axel Springer: "Dziennik" rentowny za 3-5 lat
Gość portalu: smutas napisał(a):

> Niemiecki "Fakt" teraz zaczyna pluć na polską "Gazetę" dając tytuł na
pierwszej
> stronie:
> "Gazeta Wyborcza - mniej niż zero",
> później wraz z "Dziennikiem" zrobi to samo z polskim rządem, a na końcu jak
> opanują polski rynek zrobią nam pranie mózgów i sprowadzą do zaścianka Europy.
>
> Maria Konopnicka chyba się w grobie przewraca...
>
> www.literatura.zapis.net.pl/okresy/pozytywizm/Konopnicka/rota.htm
> "Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz,
> Ni dzieci nam germanił."
>
>

Nie tylko ona. Dlatego rzad musi wystartowac inicjatywe odrodzenia polskiej
prasy...
Dobrze, ze rowniez widzisz ten potezny problem.

>
  Słownik wspomnien z czasow PRL - naprawde ciekawe
A pamiętacie czasopismo Radar i PO PROSTU?Pamięta ksiązki kupowane" spod lady"
(obecnie to określenie jest niemal archaiczne) i na Swięcie- Trybuny
Robotniczej. Nawet pierwszy namiot dla moich dzieci tam kupiłam.Jeszcze do dziś
przechowuję antologię"Ze struny na strunę" Wiersze poetów Polski Odrodzonej
1918-1978(Wyd .Literackie 1980) na gazetowym papierze,ale w twardej okładce.
Sentymenty,sentymenty......
Jak inaczej biegnie czas, kiedy pochłania nas coś, co nie służy zarabianiu
pieniędzy na życie. )
  Czechy
CZESI
CZESI
Nowa encyklopedia powszechna PWN © Wydawnictwo Naukowe PWN SA

CZESI, naród zachodniosłow. zamieszkujący gł. Czechy (9,7 mln), mieszkają
również w USA (ok. 500 tys.), Słowacji (ok. 63 tys.), Kanadzie (ok. 50 tys.),
Francji, Niemczech, ogółem ok. 10,4 mln; język czeski. Ludność słow. napłynęła
na te tereny (określane hist. nazwą łac. Bohemia) w V w. Były to plemiona
Czechów, Chorwatów czes., Łuczan, Zliczan, Dudletów, Deczan, Pszowian. Po
upadku państwa wielkomorawskiego, na przeł. IX i X w. zjednoczyły się wokół
najsilniejszego plemienia — Czechów; powstało państwo z dyn. czes. Przemyślidów
na czele; w IX w. rozpoczął się proces chrystianizacji Czechów; od 2 poł. XII
w. w obrębie Rzeszy; od 1526 podlegali władzy Habsburgów, później wchodzili w
skład monarchii austro-węg. (do końca I wojny świat.). W XVI–XIX w. wyraźne
nasilenie wpływów niem., zwł. w wyższych warstwach społ.; mimo germanizacji
język i kultura czes. przetrwały w warstwach ludowych. W XIX w. rozpoczął się
proces odrodzenia nar., zainicjowany przez czes. inteligencję (początki nauki i
literatury w języku czes.), w wyniku którego ukształtował się współcz. naród
czeski.
Czesi w Polsce. W II RP mieszkało 38 tysięcy Czechów (spis z 1931); gł. rolnicy
w woj. wołyńskim (osiedlali się tam od 2 poł. XIX w.) oraz 4 tys. w woj. łódz.,
gł. w Zelowie (od pocz. XIX w.), przede wszystkim rzemieślnicy i robotnicy.
Ludność czes. nie brała udziału w życiu polit. Polski, natomiast przywiązywała
wielką wagę do zachowania tradycji oraz odrębności nar.; na Wołyniu istniały
szkoły czes., działała Czes. Macierz Szkolna i inne lokalne organizacje (m.in.
Tow. Roln., Stowarzyszenie Sport. „Sokół” . Obecnie Polskę zamieszkuje ok. 4
tys. Czechów, gł. w Zelowie i okolicy; tworzą wspólnie ze Słowakami Tow. Społ.-
Kult. Czechów i Słowaków (zał. 1957), wydają pismo „Żivot”.

J. TOMASZEWSKI Mniejszości narodowe w Polsce XX wieku, Warszawa 1991.

WIĘCEJ;

encyklopedia.pwn.pl/15153_1.html
  Napisali o Lublinie
Książki o Lublinie cd.1
20.Ireneusz J. Kamiński

Kwiat na ruinie
Wydawnictwo MON, 1984

Wg noty: W lipcu 1944, skoro tylko na pierwszym skrawku ziemi rodzinnej ucichły
działa, w odrodzonym wolnością Lublinie gwałtownie rodzić się zaczęło życie
Polski - nowe życie, w nowych strukturach, z nowymi perspektywami. Także życie
kulturalne. Książka jest obrazem tego najbardziej spontanicznego okresu nie
tyle kiełkowania, ile wybuchu i rozwoju literatury i czasopiśmiennictwa, teatru
i filmu, sztuk plastycznych i tego wszystkiego, co immamentnie związane jest z
kulturą i sztuką. To rój nazwisk i zdarzeń, osiągnięć i potknięć.To szerokie,
barwne tło tych zdarzeń. To jakby gładkie lustro, w którym odbija sie ówczesna
rzeczywistość bez zniekształceń. Niezwykła to książka, ale też o niezwykłym
czasie.
Muszę przyznać, że ówczesne, prawie obowiązujące, a z obecnej perspektywy,
równie niezwykłe, jest też upolitycznione wprowadzenie od autora...

Dociek

21.Tadeusz Szymański

Z pól bitewnych Lubelszczyzny
Wydawnictwo MON

Autor pochodzący z Lubelszczyzny, z rodziny chłopskiej, były "wiciowiec", w
latach okupacji hitlerowskiej pod pseudonimem "Lis" był dowódcą Okręgu nr 5 GL
i AL. Książka jest dokumentalną opowieścią o powstaniu, rozwoju i działalności
oddziałów Gwardii Ludowej i Armii Ludowej od początku jej istnienia aż do dnia
wkroczenia do naszego województwa Armii Czerwonej i I Armii Wojska Polskiego.
Odwołując się do własnych wspomnień oraz swoich współtowarzyszy walki, do
relacji, opracowań i dokumentów stworzył Szymański zbeletryzowany obraz zmagań
lewicowej partyzantki z okupantem i jej wkładu - w miarę możliwości - w
pokonanie hitleryzmu. Lubelszczyzna, z racji swego położenia, ukształtowania,
zalesienia oraz zaplecza społecznego była terenem, na którym spotykały się
partyzantki różnej proweniencji, także ta "ludowa", związana z PPR, a którą
obecnie spychają głównie piewcy NSZ i WiN do jeszcze "głębszego podziemia",
czyli zapomnienia. Będąc, po zmianie systemu "na fali", wynoszą swój "narodowo-
katolicki antykomunistyczny patriotyzm" ostatnich lat wojny i powojnia ponad
zbrojny wysiłek wszystkich ludzi walczących i ginących, po prostu, za Polskę,
za wyzwolenie, wolność i za bezpieczeństwo swych najbliższych.

Dociek
  Jezyki slowianskie
języki słowiańskie
Już w epoce początków piśmiennictwa starocerkiewnosłowiańskiego obszar
słowiański był zróżnicowany dialektycznie, o czym świadczą lokalne redakcje
kanonu scs. Jednak te różnice generalnie nie były większe niż pomiędzy
poszczególnymi gwarami obecnej Polski. Oczywiście grały tu rolę kontakty z
różnymi ludami jak też samodzielny rozwój języka w oddalonych regionach.
W wieku XI Mieszko z Dobrawą się nie mógł dogadać, bo już oboje nie żyli, ale
wcześniej tak. Gdy porównać najstarsze zachowane wersje Biblii polskiej i
czeskiej (wiek XIV/XV), to różnice między nimi nie są porażające. Uważa się
jednak, że w wieku XIX juz istniały osobne języki słowiańskie, lub chociaż
zespoły dialektów, na których późniejsze języki (jak białoruski) się oparły.

Języki łużyckie rozwijały się samodzielnie, jednak zróżnicowanie na dolno- i
górnołużycki ma pewne uzasadnienie w faktach politycznych - południe Łużyc dość
długo pozostawało pod silnymi wpływami czeskimi, natomiast północ - nie, ew.
były słabe wpływy polskie. Nie istniał łużycki język urzędowy, w zasadzie była
to literatura kościelna, i oczywiście zakres terytorialny stale się zmniejszał.
Żyjąc na ziemiach opanowanych przez Niemców, nie mogli Serbowie łużyccy uniknąć
bardzo mocnych językowych wpływów niemieckich, choćby szula - szkoła i torm -
wieża.

Język czeski po upadku państwa został zdegradowany do gwary biedoty (niektórzy
uważają, że był na skraju wymarcia w XVIII w.), jednak w wyniku działalności
narodowej odrodził się w ciągu wieku XIX. Wiele "brakujących" słów
zapożyczonych zostało wtedy z polskiego lub przekalkowanych z niemieckiego.
Język słowacki był w jeszcze gorszej sytuacji, bo praktycznie nie istniał w
formie literackiej aż do wieku XIX. Oparty na gwarach wiejskich środkowej
Słowacji język literacki pełnymi garściami czerpał z czeskiego.
  Czy Kaszubi uzyskają w Polsce status mniejszości ?
Czy Kaszubi uzyskają w Polsce status mniejszości ?
Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie wystąpiło na początku września b.r. podczas
posiedzenia sejmowej komisji Mniejszości Narodowych i Etnicznych z apelem o
nadanie Kaszubom prawnego statusu mniejszości etnicznej.

Wedle szacunków Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego w Polsce może żyć nawet 300
tys. osób, które uważają się za Kaszubów. Łączy ich wspólna tradycja i język,
którym posługuje się coraz mniej osób. Jednak w żadnym z istniejących w
Polsce spisów ani list mniejszości narodowych i etnicznych Kaszubi nie
figurują. To "przeoczenie" wiązało się ze stanowiskiem samych Kaszubów,
którzy nie zabiegali o status mniejszości. "Ze względów historycznych pojęcie
to miało dla wielu Kaszubów negatywne konotacje. Dziś jednak elity kaszubskie
dokonują świadomego wyboru i przyjmują określenie 'mniejszość etniczna',
ponieważ chcą być objęte polityką państwa polskiego by, jak napisano w
uzasadnieniu do projektu ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych w
RP, 'mieć poczucie pewności i bezpieczeństwa wynikające z faktu że ich prawa
są określone w akcie normatywnym'" - mówił podczas posiedzenia komisji Artur
Jabłoński, wiceprezes Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego. Jabłoński nie ukrywał
też, ze podjęcie oficjalnych starań o nadanie Kaszubom statusu mniejszości
etnicznej ma związek ze staraniami o Polski o przyjęcie do Unii. "Jeżeli nie
będziemy mieli zagwarantowanych praw w polskim prawodawstwie, to nie będziemy
ich mieli także w systemach unijnych" - mówił Artur Jabłoński. "Od kilku lat
kultura kaszubska i samoświadomość Kaszubów przeżywają prawdziwe odrodzenie.
Wiąże się to na przykład z rosnącą liczba szkół, w których język kaszubski
jest przedmiotem nauczania, wydawaniem podręczników do nauki tego języka,
rozkwitem literatury kaszubskiej. W niektórych kościołach na Kaszubach
odprawiane są msze święte z kaszubską liturgią słowa. Powstały też w
ostatnich 10 latach dwa tłumaczenia ksiąg Nowego Testamentu w tym języku oraz
wydany został modlitewnik oraz przekład Księgi Psalmów" - dodał Jabłoński.
Posłowie Sejmowej Komisji Mniejszości Narodowych i Etnicznych, przychylając
się do prośby Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego, skierowali sprawę do
rozpatrzenia w podkomisji. Prawdopodobnie w nowej Ustawie o Mniejszościach
Narodowych Kaszubi będą już mieli status mniejszości etnicznej wraz z
wszelkimi przysługującymi mniejszościom prawami.
  Skarby z Paryża
Skarby z Paryża

Monika Kuc 28-04-2004, ostatnia aktualizacja 28-04-2004 17:42

Zbiory z Biblioteki Polskiej w Paryżu zostaną po raz pierwszy pokazane w
kraju w Muzeum Literatury w Warszawie

Na wystawie "Skarby kultury polskiej ze zbiorów Biblioteki Polskiej w Paryżu"
znajdzie się ponad trzysta historycznych dokumentów, rękopisów, obrazów,
grafik i rzeźb.

- Jest to wystawa poświęcona polskiej emigracji w Paryżu - mówi kurator
Łukasz Kossowski. - Jako jej wizualny znak wybraliśmy profetycznego "Husarza"
("Rycerza wśród kwiatów") Leona Wyczółkowskiego z 1905 r. - monumentalny
pastel symbolizujący narodowe przebudzenie i odrodzenie niepodległej Polski.

Biblioteka Polska w Paryżu powstała 24 listopada 1838 roku. Wokół niej
skupiali się polscy patrioci osiadli w Paryżu. Prezesem Rady Bibliotecznej
został książę Adam Jerzy Czartoryski, a wśród jej członków znaleźli się m.in.
Julian Ursyn Niemcewicz i Karol Kniaziewicz. Jej pierwszym dyrektorem był
wybitny bibliofil i archiwista Karol Sienkiewicz.

Obecnie zbiory Biblioteki liczą 220 tys. książek, 30 tys. druków, 5 tys.
rękopisów zgromadzonych przez ponad półtora wieku. Są też mapy, atlasy i
bogata kolekcja sztuki.

Na wystawie w Warszawie znajdą się m.in. rękopisy III części "Dziadów" Adama
Mickiewicza i "Przedświtu" Zygmunta Krasińskiego, listy Juliusza Słowackiego
i Fryderyka Chopina, książki z biblioteki Mickiewicza. Będzie też portret
Mickiewicza jako św. Jana Ewangelisty Walentego Wańkowicza i akwarele
Cypriana Norwida. Wśród historycznych dokumentów jest list królowej Bony do
papieża, Akt Sejmowy detronizacji cara Mikołaja I jako króla Polski z 1831
r., archiwalia związanie z Legionem Mickiewicza we Włoszech w 1848 r.
Pokazana zostanie po raz pierwszy kolekcja olejnych obrazów Olgi Boznańskiej
oraz prace m.in.: Piotra Norblina, Leona Wyczółkowskiego, Józefa Pankiewicza,
Józefa Czapskiego, Jana Lebensteina.

Wystawa czynna od 4 maja do 31 lipca. We wrześniu i listopadzie będzie
prezentowana w Muzeum Narodowym w Krakowie

**Ech,co tam - rraz sie tyje!
  Do Chrzescijanina Jerzego!
K: Atakuje na tym watku tylko NT, jako pozbawiony potwierdzenia w zrodlach pozabiblijnych.
Stefan: Proszę, powiedz jakie kryteria stosujesz do określenia, czy dana
pozycja literatury historycznej jest godna zaufania?
K: Kilka. Najwazniejsze z nich to:
1. Zgodnosc z innymi zrodlami pisanymi, najlepiej autorstwa osob o innych
pogladach. Przyklad: piszac o kampanii wrzesniowej nalezy weryfikowac liczby
strat strony polskiej podane przez Polakow z podobnymi liczbami podanymi
przez Niemcow (i vice versa). Jesli zas jedna strona podaje tylko straty wroga,
a milczy o wlasnych, to takie zrodlo na ogol odrzucamy, jako czysta propagande.
NT nie da sie tak zweryfikowac, bo brak jakichkolwiek innych zrodel na tematy
przezen poruszane (poza bardzo lakoniczna wzmianka Tacyta, ktora tez mogla
byc oparta na zrodlach z NT albo dopisana pozniej przez chrzescijanskiego edytora
czy kopiste).
2. Zgodnosc z wynikami badan archeologicznych.
NT tez sie ne da tak zweryfikowac, bowiem Jeszu ben Miriam nie zostawil po
sobie zadnych materialnych sladow poza pustym grobem, ale nie ma zadnego
pozabiblijnego dowodu na to, ze:
- to jest rzeczywiscie jego grob
- jesli nawet tak, to cialo moglo byc wykradzione przez ludzi albo zwierzeta
3. Obiektywnosc zrodla, czyli stwierdzenie, ze nie bylo one np. napisane
dla celow propagandowych. A przeciez wszystkie Ewangelie byly pisane w celu
propagowania nowej religii. Stad jako czysta propaganda nie maja one zadnej
wartosci naukowej.
Zaznaczam, ze nie jestem zawodowym historykiem. Zawodowi historycy moga ci
wiecej powiedziec na ten temat! Zapytaj sie ich!
Pozdr.
Kagan
S: Również nie jestem historykiem, ale wg. Arystotelesa to dokumentowi należy przyznać prawo
wątpienia. Krytyk nie może przypisywać tego prawa sobie. Nie jesteś pierwszym próbującym podważyć
wiarygodność NT, jak dotychczas nie udało się to jeszcze nikomu stosującemu w badaniach metody
prawno-historyczne.
K: Arystoteles to dla mnie zaden autorytet, bo przez niego (posrednio) byl zastoj w nauce az do
Odrodzenia! Coz to za bredzenie o jakichs prawach dokumentu? Wlasnie zadaniem krytyka
jest weryfikacja dokumentow (zrodlel) historycznych! A wiarygodnosc NT zostala juz dawno
podwazona przez naukowcow. Poczytaj np. prace niedawno zmarlego prof. Jozefa Kellera!
Zreszta najlepszym dowodem na nieprawdziwosc NT jest dzisiejszy swiat: jeszcze gorszy niz
byl on przed owa rzekoma ofiara syna Boga! Wciaz mamy niewolnictwo, glod, wojny (tyle, ze
srodki do jej prowadzenia coraz potezniejsze)... :(
Kagan
  Którą epokę najbardziej lubicie?
Bardzo ciekawe pytanie...

Każda epoka jest fascynująca, nawet tak podobne do siebie Odrodzenie i
Oświecenie, są jednak różne. Najbliższa jest mi literatura staropolska, a
najbardziej średnowiecze. Fascynuje mnie krańcowość poglądów, przekraczanie
barier, dualizm w życiu duchowym i cielesnym. To epoka indywidulizmu, choć
wszyscy z uporem maniaka od lat mówią o jej umiwersaliźmie. Zgoda - łacina ,
papież, cesarz i te rzeczy, jednak łatwo zuważyć, że każdy święty choć ma
podobny żywot odznacza się zupełnie innym charakterem, jeden jest porywczy,
drugi łagodny jak owieczka. Kronikarze mają "swój "obraz historii - jeden
będzie fantastą (Gall), drugi zabawiać się będzie w felietonistę i
opozycjonistę (Długosz). Pieśni religijne tej epoki to prawdziwe perełki w
historii literatury religijnej i mistyki. Przełom franciszkański dał poezji
najpiękniejsze strofy w postaci "Lamentu świętokrzyskiego" czy "Jezusa Judasz
przedał za pieniądze nędzne" Władysława z Gielniowa. Nie znam barzdoj gorących
słów skierowanych do Boga czy opowiadających o męce Chrystusa niż te, które
dało nam średniowiecze.
Ciekawe, że ta fascynacja poczęła się do dopiero na studiach. Miałam szczęście
do najlepszych wykładowców, którzy umieli zarazić swoją pasją. Zrozumiałam, że
jedyna bariera jaka stawia nam ta literatura w postaci języka, przy odrobinie
dobrej woli jest łatwa do przeskoczenia. Gdy to pojęłam, zachowywałam się
zupełnie tak, jak to Tuwim opisuje w "Rzeczy czarnoleskiej", kiedy dopiero co
poznał poezję Kochanowskiego i czuje się nią zupełnie otumaniony ;) No i po
pięciu latach powiłam w końcu dziecko któreemu nadałam imię wpływu duchowości
św. Bonawentury na polską pieśń religijną XV wieku :))
  Arystokracja w Polsce
Gość portalu: ramzes:) napisał(a):

> no wlasnie..
> gdyby wszystko bylo budowane pod katem praczek chlopw i robotnikow, to dzis
nie
>
> bylo by kompletnie nic, boza wstretnymi miastami, pelnymi szczurow.
> moze zmuszanie biedakow i robotnikow do budowania palacow za chleb i wode
nie
> bylo zbyt humanitarne, ale dzieki temu mamy np:
> wawel
> palac krolewski w stolicy
> wilanow
> UW
> UJ
> itp...
>
> myslisz, ze chlopi i robotnicy wybudowaliby sobie cos takiego??

Oczywiscie, ze tak, jezeliby byli odpowiednio wyksztalceni i mieliby dostep do
szkol taki jaki miala szlachta, mysle ze nawet stalibysmy na wyzszym poziomie
cywilizacyjnym, gdyby z wiekszej populacji- calosci polakow wyluskiwane bylyby
jednostki wybitne, a nie tylko z garstki stanowiacej klase, bedaca przy
korycie, stanowiaca w porywach pare procent narodu.

> no walsnie dzieki arystokracji kwitla kultura...przeciez zwykly chlop nawet
> pisac nie potrafil.

A dlaczego nie potrafil? Jaja sobie czlowieku robisz?

wystarcza nazwiska pisarzy i poetow... 99% to
> arystokracja..1%

Czy znasz np. literature polskiego odrodzenia wzwyz? Przynajmniej polowa
artystow, poetow to ludzie nizszych stanow- Szymonowic, Lukasz Gornicki, M.P.-
Tetmajer itd. Chlopi nie mieli mniejszych zdolnosci, ani mniej inteligencji,
tylko nie mieli mozliwosci. To nie oni korzystali z tych uniwersytetow, szkoly
byly tylko dla klasy dominujacej. Droga zwyklego czlowieka do wyksztalcenia,
prowadzila przez ciernie.

to jacys wibitnie uzdolnieni ludzie z nizszych sfer..np janko
> muzykan.:)))
>

Nie wiem, co cie tak bawi w Janku Muzykancie? To jedna,oprócz "Antka", z co
bardziej wstrzasajacych nowel, pokazujacych zycie biednego wiejskiego dziecka,
ktore pomimo zdolnosci, z winy klasy uprzywilejowanej- tak to nazwijmy, nie
mialo szans na nic, ani na lepsze zycie, ani na wyksztalcenie, pozostala mu
tylko nedza...
  Dzisiaj trochę na poważnie...
Z prowokowania do dyskusji masz u mnie 5+ :-)
Moim zdaniem nie masz racji...
"Każda epoka ma swe własne cele i zapomina o wczorajszych
snach". Słowa zaczerpnięte z wiersza Adama Asnyka pt. "Do młodych".

Epoka to termin określający początek ery, to okres obejmujący pewne stadium
procesu dziejowego. W każdy okres dziejowy w kartach historii wkomponowane są
określone wydarzenia, charakterystyczne do stadium rozwoju ludzkości na
etapie " owej epoki"
Dla przypładu :
Epoka postindustrialna, najnowszy okres w historii gospodarczej świata, który
charakteryzują: zmniejszenie roli przemysłu w ekonomice...

Żelaza epoka, okres w dziejach ludzkości następujący po epoce brązu,
charakteryzujący się rozwojem metalurgii żelaza oraz produkcją żelaznych...

Brązu epoka, prehistoryczna epoka charakteryzująca się użyciem brązu do
wytwarzania narzędzi, broni i ozdób. Trzeci w rozwoju ludzkości okres po...

Paleolit, starsza epoka kamienia, epoka kamienia łupanego, najstarszy i
najdłuższy etap w dziejach społeczeństw ludzkich, trwający od ok. 1 mln do ok.
8 tys. lat p.n.e., charakteryzujący się gospodarką zbieraczo-łowiecką, brakiem
umiejętności uprawy roli, hodowli, wyrobu ceramiki.

Od epoki lodowcowej, poprzez e. kamienia łupanego, Starożytność, Średniowiecze,
Barok, Renesans-Odrodzenie, Romantyzm, Pozytywizm, Młodą Polskę ( u nas)
Międzywojenny Okres, Powojenny, Współczesność dostrzega się odzwierciedlenie i
tendencyjność wywołaną odniesieniem do konkretej sytuacji polityczno-
gospodarczej, społecznej, w danej epoce. Wyrażone są w literaturze, sztuce.
Na kreowanie spóścizny po każdej epoce mają wpływ nie tylko ludzie...ale i
fakty historyczne, gospodarcze, kulurowe, charakterystyczne dla danej epoki.

Cytując dalej:
"Przeszłość nie wraca, jak żywe zjawisko,
W dawnej postaci, jednak nie umiera
Odmienia tylko miejsce, czas, nazwisko
I świeże kształty dla siebie przybiera".
  Kulturoznastwo
Jesli chodzi o Poznan, to w tym roku bylo ok.8 osob na

miejsce,a egzamin obejmowal wypracowanie na jeden z 3

tematow (4h) i ustny z polskiego. Tematy prac brzmaly:

1. Miasto i prowincja w literaturze.

2. Kultura wyczerpania czy odrodzenia? Ocen stan
wspolczesnej kultury w oparciu o przyklady z literatury,

sztuki i publicystyki.

3. Literatura a Internet. Dialog 2 kultur.

Ustny to typowe zestawy maturalne,ale wypowiedz musi

zahaczac o tematy filmu,teatru i wiedzy o literaturze.

Zajecia na studiach? Historia filmu,teatru, filozofia,

socjologia kultury, wiedza o literaturze, wstep do

kulturoznawstwa, filozofia kultury,teoretyczna historia

psychologii,jezykoznawstwo,logika i semiotyka,formy

animacji kulturalnej,historia teatru,filozofia
humanistyki, estetyka, historia nauk o kulturze,teoria

filmu,idee Oswiecenia, spoleczno-regulacyjna teoria
kultury,wiedza o obyczaju,moralnosci,kulturze
gospodarczej,kulturze ludowej, teorie zarzadzania,wiedza

o muzyce. To pierwsze 3 lata. Na 3 roku sa tez 4
specjalizacje: teorie kultury i komunikacji
miedzykulturowej, literatura,teatr,sztuki plastyczne,

architektura,muzyka, dalej kultura audiowizualna i

4 sp. kultura i rynek. Na 4 roku trzeba zaliczyc
seminarium magisterskie, informacje naukowa i jest

mnostwo zajec do wyboru:historia filmu,praktyczne

zagadnienia wiedzy o filmie, teatr,analiza dziela

sztuki,recenzowanie dziela sztuki,edytorskie zastosowanie

komputerow,swiatowy lad informatyczny,zarzadzanie
instytucjami kul. z Polsce i na swiecie,metody badan

spolecznych,antropologia tanca,problemy kultury
wspolczesnej, Awangarda w Europie Centralnej,wprowadzenie
do sztuki najnowszej,nurty wspolczesnej
humanistyki,prawne i ekonomiczne aspekty dzialalnosci
kulturalnej,religioznawstwo, psychologiczne determinanty

uczestnictwa w kulturze,spoleczna historia
nauki,socjologia sztuki,reklama dzialalnosci kulturalnej,

wiedza o widowisku,regionalizm,komunikacja
miedzykulturowa. Mozna takze wybrac 2 przedmioty z innych
kierunkow studiow. 5 rok to magisterskie sem. i wyklad

monograficzny po 30 h min. 1 sposrod grup tematycznych:

a)ogolna teoria kultury,

b)teoria wybranej dziedziny kultury artystycznej,

c)antropologia kulturowa,

d)teoria uczestnictwa w kulturze.

Wyklady koncza sie zaliczeniem w sesji zimowej.

Papa!
  SLOWIŃCY czasu przeszlego...
z innej beczki
Język czeski zalicza się do języków zachodniosłowiańskich. W Republice
Czeskiej posługuje się nim ponad 10 mln osób (plus około 2 mln za granicami
kraju). Charakterystyczne „ptaszki” oraz oznaczanie samogłosek długich skośną
kreską czeski alfabet zawdzięcza J. Husowi (XIV w.), ale na ukształtowanie
się jednolitego zapisu mowy duży wpływ mieli też bracia czescy i
przetłumaczona przez nich Biblia. Po klęsce pod Białą Górą (1620 r.) czeska
kultura doznała uszczerbku, ponieważ na emigrację udali się przedstawiciele
braci czeskich i kościoła protestanckiego. Nastąpił upadek znaczenia
czeskiego języka i literatury. Po czesku mówiły jedynie warstwy niższe, a
używanie tego języka w towarzystwie było wielkim nietaktem.

Sytuacja zmieniła się pod koniec XVIII i na początku XIX w. Nastąpiło
odrodzenie nie tylko języka i literatury, ale także świadomości narodowej.
Wracający do swojej dawnej funkcji język czeski opierał się na dialektach
środkowoczeskich oraz korzystał ze słownictwa polskiego, rosyjskiego i
serbsko-chorwackiego.

Warto wspomnieć przynajmniej dwa nazwiska osób najbardziej zasłużonych dla
odnowy języka, czołowych postaci czeskiego odrodzenia narodowego. Josef
Dobrovský (1753–1829), historyk, językoznawca i założyciel slawistyki na
Uniwersytecie Karola, zapisał się w historii języka czeskiego fundamentalnymi
dziełami Historia języka czeskiego i literatury oraz Gramatyka języka
czeskiego. Josef Jungmann (1773–1847), językoznawca, poeta i tłumacz, a także
twórca odrodzeniowego programu językowego i literackiego, swoimi
tłumaczeniami i podręcznikami z teorii literatury oraz poetyki udowodnił, że
język czeski może wyrazić najbardziej skomplikowane sprawy. Najważniejsze
jego dzieła to Historia literatury czeskiej oraz pięciotomowy Słownik czesko-
niemiecki (120 tys. haseł).

Język czeski, mimo że jego rozwój przez stulecia szedł odrębnym torem,
pozostał obok słowackiego najbliższym językiem dla polszczyzny. Około 27%
słownictwa to wyrazy o identycznym lub podobnym brzmieniu, chociaż niektóre
nabrały innego znaczenia (stąd czasami śmieszne polsko-czeskie
nieporozumienia językowe). Wsłuchując się w czeską mowę, trzeba pamiętać, że
akcent pada zawsze na pierwszą sylabę, a czytając – wiedzieć, że ř to
odpowiednik naszego rz, ą to sz, č to cz, ź to ż.

Z Forum slowianskiego
  Turyści w Toruniu
Po przeczytaniu książki Pana Arkadiusza Skoniecznego, O konfliktach między
Toruniem a Bydgoszczą na przestrzeni dziejów, czyli o traconej wyższości
Torunia, którą kupiłam w sklepiku z pamiątkami w Ratuszu Staromiejskim w
Toruniu, mam inne zdanie na temat autora.

Kanton 2 napisał
wielu bydgoszczan zrezygnowało z zachęcaniu swoich gości do
> odwiedzenia Torunia ze względu na brednie jakie wygaduje i wypisuje toruński
> przewodnik PTTK p. Arek S. na temat ich miasta

Książka pana Skoniecznego jest zbiorem faktów, które autor zaczerpnął z innych
publikacji, wystarczy przeczytać bibliografię
Skoro według ciebie autor pisze brednie, to tym samym autorzy podanych niżej
publikacji również piszą brednie.
Literatura
• Bełkot J. Domańska B., Kaleta A., Sudziński R.: O życiu kulturalnym w Toruniu
w latach 1945-1985, red. C. Niedzielski, TTK, Toruń 1989
• Historia Bydgoszczy, red. M. Biskup, PWN, Warszawa, Poznań 1991
• Historia Torunia, red. M. Biskup, Instytut Historii PAN, Towarzystwo Naukowe
w Toruniu, UMK, t. 1 W czasach średniowiecza (do roku 1454), Toruń 1999
• Historia Torunia, red. M. Biskup, Instytut Historii PAN, Towarzystwo Naukowe
w Toruniu, t. 2, cz. 1 U schyłku średniowiecza i w początkach odrodzenia (1454-
1548), Toruń 1992, cz. 2 W czasach renesansu, reformacji i wczesnego baroku
(1548-1660), Toruń 1994, cz. 3 Między barokiem a oświeceniem (1660-1793), Toruń
1996
• Historia Torunia, red. M. Biskup, Instytut Historii PAN, Towarzystwo Naukowe
w Toruniu, t. 3, cz. 1 W czasach zaboru pruskiego (1793-1920), Toruń 2003
• Smoliński S.: Toruń stolicą regionu, Adam Marszałek, Toruń 1998
• Szczepkowski J.: Toruń jako ośrodek wojewódzki Polski północnej, Rocznik
Toruński, t. 21, Toruń 1992
• Szczepkowski J., Lijewski T., Bagdziński S. L., Potoczek A.: Podział
administracyjny Polski na mezoregiony wojewódzkie (wariant podstawowy – ca 25
województw), Toruń 1994
• Sudziński R.: Problem stołeczności województwa pomorskiego przed i po II
wojnie światowej, Przegląd Regionalny, z. 6, Toruń 1993
• Sudziński R.: U źródeł konfliktu między Bydgoszczą Toruniem, Promocje
Pomorskie, nr 4, Bydgoszcz 1994
• Sudziński R.: Uwarunkowania i bariery rozwoju Torunia po II wojnie światowej,
Przegląd Regionalny, nr 1, Toruń 1995
• Toruń dawny i dzisiejszy. Zarys dziejów, red. M. Biskup, Towarzystwo Naukowe
w Toruniu, PWN, Warszawa-Poznań-Toruń 1983
Pozdrawiam
  Zła wiadomość dla ateistów - guru zmienił zdanie
mówiąć najkrócej; jak ma działać roztropnie Jerzy
W powojennych publikacjach poświęconych dziejom oświaty, bardzo często za
początek polskiej myśli pedagogicznej uważano działalność Komisji Edukacji
Narodowej. Okres wcześniejszy traktowany był jako typowy ciemnogród, zaś w
Kościele katolickim widziano instytucję uporczywie strzegącą monopolu nauczania
i celowo trzymającą społeczeństwo w zacofaniu. Czasem, jakby na marginesie,
wspominano o Akademii Krakowskiej z okresu studiów Mikołaja Kopernika czy też o
Collegium Nobilium Stanisława Konarskiego. Obraz owego szesnasto-, siedemnasto-
i osiemnastowiecznego ciemnogrodu ulegnie jednak całkowitej zmianie, gdy
sięgniemy do, opartej na materiale źródłowym, literatury fachowej. Dowiadujemy
się z niej, że w Polsce istniały wówczas liczne, bezpłatne, dobrze
zorganizowane i wyposażone szkoły, których program nauczania wcale nie był
zacofany, a kadry pedagogiczne ciemne. Właśnie w tym okresie znaczącą rolę w
polskiej oświacie odgrywał zakon Towarzystwa Jezusowego.

Literatura:

Ks. S. Bednarski, Upadek i odrodzenie szkół jezuickich w Polsce, Kraków 1933.

Ks. M. Bednarz, Jezuici a religijność polska (1564-1964), "Nasza Przeszłość"
20/1994.

Historia wychowania, pod red. Ł. Kurdybachy, Warszawa 1965.

J. Lewański, Dramat i teatr średniowiecza i renesansu w Polsce, Warszawa 1981.

S. Możdżeń., Zarys historii wychowania. Cz. I - do 1795 r., Skrypty uczelniane
WSP, Kielce 1992.

Ks. S. Obirek, Jezuici w Rzeczpospolitej Obojga Narodów w latach 1564-1668,
Kraków 1996.

Ks. L. Piechnik, Dzieje Akademii Wileńskiej, t. 1-4, Rzym 1983-1990.

Ks. S. Załęski, Jezuici w Polsce (w skróceniu), Kraków 1908.

Z dziejów szkolnictwa jezuickiego w Polsce, wybór i oprac. ks. J. Paszenda,
Kraków 1994.
  Zaba podstawia nogę,gdy konia kują
Zaba podstawia nogę,gdy konia kują
W lubelskiej "GW" "oświadczenie lubelskiego odziału Stowarzyszenia Pisarzy
Polskich. Dobrze - znak, ze cos takiego jeszcze istnieje w Lublinie, bo z
ksiązkami jakby gorzej. A w oświadczeniu mowa o kulturze, o trudnosciach
wydawniczych, o braku mecenatu, o trudnym życiu chudego literata? Skądże!
Chodzi o tzw. wielką politykę , czyli i o 1939 rok i o 1944 rok, kiedy to
Lublin wg. autorow oświadczenia był "pierwsza stolicą sowiecko-polskiego
rządu". Pomijam okreslenie, ale zapomniano o Chełmie,z czego zapewne moze
się cieszyc obecny "pomnikowy" prezydent tego miasta. Autorzy oswiadczenia
sprawiają wrazenie jakby nagle spadli z Księzyca, jakby nigdy nie czytali
bardzo ciekawej wspomnieniowej ksiązki swej zmarłej ponad 23 lata temu
Kolezanki Marii Bechcyc-Rudnickiej pt. "W stołecznym Lublinie", jakby obca im
była cenna publikacja ( MON,w którego wydawnictwie za Jaruzelskiego tyle
ksiazek wydał jeden z sygnatariuszy oswiadcznia, Bohdan Krolikowski) prof.
Ireneusza J. Kamińskiego pt. "Kwiat na ruinie". To własnie za
tego "pierwszego sowiecko-polskiego rządu w Lublinie" odrodzila się po nocy
okupacyjnej polska kultura. Ile tytułow prasowych, w tym słynne "Odrodzenie",
własnie w Lublinie sie ukształtowało, o czym mógłby wiele powiedzieć Alojzy
L.Gzella, ktory szczegolowo zajmowal się tym problemem, co zaowocowalo
odpowiednią publikacją! A póżniej kolejne "sowieckie-polskie"
rządy ,usadowione juz w Warszawie, niby nie dawały stypendium wielu młodym
literatom? Nie wydawały im ksiązek, płacąc nie takie znow kiepskie
honoraria? Nie finansowały pism literackich i społeczno-kulturalnych, w
tym "Kameny" i lubelskiego "Akcentu", ktory nigdy nie miał takich kłopotów,
jakie ma dzisiaj po transformacji ustroju? I wreszcie czy nie przyznawały
pisarzom specjalnych emerytur? Literaci do pióra -chciałoby się (nie
pochwalam tego!) zawołac jak w 1968 roku, ale do kogo ta mowa? Dzis pisarze
(?) nie pobiegną ze swymi żalami do ("sowiecko-polskiego") Wydzialu
Propagandy KW PZPR w Lublinie, a ten z kolei nie wezmie na dywanik tych,
którzy owych twórców odpowiednio nie dopieszczają. Mogą za to owi pisarze
swobodnie użalac się na pakt Mołotow-Ribbentrop, nie widząc w tym wlasnej
smiesznosci. Tak bywa, jak żaba biega tam, gdzie kują konie. I jeszcze cos:
nie słyszałam za komuny o jakichs akcjach protestacyjnych lubelskich pisarzy.
Teraz mozna szczekac, bo gdy odwaga staniała ,to i rozum podrożał! I jeszcze
zdanie: nie wszyscy mają az tak krótką pamięć jak autorzy wspomnianego
oswiadczenia,a wsrod nich są i byli członkowie zarówno ZSL jak i PAX-u
(organizacji w jakims stopniu podporządkowanych pośrednio kolejnym "polsko-
sowieckim rządom").
  Oswiadczam ze bede tutaj tepil kazdego
O polski charakter narodowy - Zadruga

"Nieszczęściem naszym głównym jest niewola. Gdyby Polska była niezawisła,
wytworzyłaby rychło wielki swój przemysł, zorganizowaną klasę robotniczą i
rozwijalibyśmy się normalnie, jak każdy naród zachodni" (str. 136).
Z dopustu Pana Boga i z poduszczeń szatana tenże wyżej wymieniony Jan Stachniuk
wymyślił, a Jego Zadruga rozgłasza, że istnieje ścisły związek pomiędzy
charakterem narodowym polskim i upadkiem Polski - a katolicyzmem. Katolikowi
czytać to hadko. Katolicka gwiazda literatury polskiej, Zofia Kossak, ustaliła,
że to nieprawda. Wykryła mianowicie, że swoje Dzieje bez dziejów Stachniuk
napisał pod dyktando Berlina. Zofia Kossak, czołowa działaczka Frontu
Odrodzenia Polski (w Chrystusie oczywiście), odgrywała wraz z tą swoją
organizacją znaczącą rolę w życiu Polski Podziemnej w latach okupacji
hitlerowskiej 1939-1944. Jako prawidłowa emanacja charakteru narodowego
polakatolików ten FOP szkolił kadry dla Katolickiego Imperium Narodu Polskiego,
ono zaś miało, według planów polakatolików, rozciągać się po wojnie aż za
Dniepr.10)
I jeszcze jeden rys egzotyki polakatolickiej: w roku 1943 pani Kossak z
ramienia FOP zwróciła się listownie do Komendanta AK, by w żywotnym interesie
Polski nasza Samodzielna Brygada Spadochronowa, utworzona w Wielkiej Brytanii,
zaćmiła wyczyn hitlerowca Skorzenego i uwolniła papieża z rąk Niemców.11)
Właśnie tego papieża, Piusa XII, który po napaści Hitlera na Polskę trzykrotnie
złamał konkordat z roku 1925, samowolnie obsadzając diecezje polskie swoimi
mianowańcami. Na protesty rządu polskiego w Londynie nie odpowiadał.
Nauka polska uparcie nie dostrzega najbliższych skojarzeń katolicyzmu z
nieszczęsnymi losami narodu. Istnieje dzieło współczesnego historyka, właśnie o
rozbiorach. Jest w tej książce Aneks nr 3 pod tytułem: Przyczynek do dziejów
charakterologii narodowej w polskiej historiografii.12) Autor cytuje i
komentuje mniej lub bardziej dorzeczne banały o polskim charakterze narodowym
od Lelewela począwszy, a na Konopczyńskim skończywszy. W cytowanej
charakterologii nawet nie pada słówko: katolicyzm. Z sześciu bitych stron
zbioru uderza płycizna i nieporadność wobec problemu upadku narodu. Od siebie
autor nie ma nic do dodania. Czytelnik naszych historyków wciąż jest skazany na
brednie o pożądliwości sąsiadów, o rozleniwiającym wpływie bezkresów Ukrainy na
charakter zagubionej tam szlachty polskiej. Czytelnik winien domyślić się, że
co innego psujące charakter stepy Ukrainy, a zgoła co innego hartujące tężyznę
człowieka prerie Ameryki czy bezludzia Kanady.
  Ciekawostka z Bostonu....;)
Ale ten Arthur Fiedler to nie nasz.
Nasz jest Arkady Fiedler - powstaniec wielkopolski i bohater:

Był synem Antoniego Fiedlera, poznańskiego poligrafa i wydawcy. Ukończył szkołę
realną w Poznaniu a następnie studiował filozofie i nauki przyrodnicze na
Uniwersytecie Jagiellońskim oraz na uniwersytecie w Poznaniu. Studia te zostały
przerwane wybuchem I wojny światowej. W 1917 Fiedler debiutował cyklem
wierszy "Czerwone światło ogniska" na łamach poznańskiego dwutygodnika "Zdrój".
W latach 1918-1919 brał udział w powstaniu wielkopolskim a następnie w latach
1918-1920 w tworzeniu Polskiej Organizacji Wojskowej. W latach 1922-1923
studiował i ukończył Akademię Sztuk Graficznych w Lipsku, zdobywając tytuł
mistrza chemigrafii. W 1926 wydał pierwszą książkę "Przez wiry i porohy
Dniestru". W 1927 wyjechał w pierwszą z 30 podróż po świecie, w czasie których
m.in. zbierał okazy fauny dla polskich muzeów przyrodniczych.

II wojna światowa zastała Fiedlera na Tahiti skąd w lutym 1940 przez Francję
dotarł do Wielkiej Brytanii. W latach 1940-1941 przebywał wśród polskich
lotników dokumentując ich wrażenia z lotów bojowych, które były podstawą
książki Dywizjon 303 (zainspirowanej "Pamiętnikiem pilota 111 eskadry
myśliwskiej" Mirosława Ferića). W latach 1942-1943 pływał na polskich statkach
co zaowocowało książką upamiętniającą losy załóg polskich statków handlowych
Dziękuję ci, kapitanie .

W 1946 Fiedler powrócił do kraju. Od 1951 mieszkał w Puszczykowie pod
Poznaniem, gdzie w 1974 założył muzeum, w którym umieszczał eksponaty
przywożone eksponaty swoich podróży po świecie.

Arkady Fiedler był laureatem wielu nagród, m.in. nagrody literackiej miasta
Poznania i Wawrzynu Akademickiego Polskiej Akademii Literatury (1936), nagrody
ministra kultury i sztuki II stopnia za literaturę podróżniczą (1963), nagrody
prezesa Rady Ministrów za twórczość dla dzieci i młodzieży (1974) oraz nagrody
państwowej I stopnia za całokształt twórczości (1978). Odznaczony został także
m.in. Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski (1964), Orderem Uśmiechu
(1969), Orderem Sztandaru Pracy I klasy (1974) i Orderem Budowniczych Polski
Ludowej (1979).

Jest patronem kilkudziesięciu szkół.
  Kozlowski i komuna!
alex, przypomnij kto byl autorem ponizszej dedykacji Kiszczakowi....:
"...Panie Czesławie, może ta dedykacja Pana skompromituje w tzw. pewnych
kręgach (mnie w innych), ale pragnę oświadczyć, że jestem pełen podziwu dla
Pana osobiście i roli jaką Pan odegrał w naszej «pokojowej rewolucji».
Jacek Kuroń 11 czerwca 1990...."?

a tu fragment zyciorysu, jakze skrzetnie zamilczanego innego "bohatera opozycji
antykomunistycznej".....:
"..... O tej kooperacji między elitą twórczą a totalitaryzmem tak mówi
Geremka "kolega po fachu", też historyk (tylko antykomunistyczny), prof. T.
Strzembosz: "Bardzo istotny jest problem postaw ludzi pióra, nauki, mass
mediów, którzy kolaborując z tym specyficznym systemem okupacyjnym lat 1945-
1989, określanym jako PRL, wyrządzali szczególne szkody (...) Promowano wtedy
karierowiczostwo, służalstwo, zaś karano niezależność myślenia, patriotyzm,
tożsamość narodową. Pedagogika kłamstwa, schizofreniczny rozziew między wzorem
człowieka lansowanym przez literaturę i mass media a wzorem rzeczywiście
akceptowanym i popieranym przez władze, stanowiły jeden z najboleśniejszych
aktów niesprawiedliwości społecznej (...) Do PZPR wstępuje magister, doktor,
profesor, pisarz, człowiek dojrzały, zorientowany w świecie. Fakt, że tacy
ludzie, należący do elity, wspierali ten system, jest jednym z powodów
zachwiania równowagi moralnej społeczeństwa, swoistego zatrucia". Polonijny
dziennikarz, Z. Koreywo, ujął to mniej akademicko i trochę krócej: „Trzeba było
być nie lada świnią, by zgodzić się na piastowanie choćby podrzędnej funkcji w
aparacie partyjnym PZPR-u". B. Geremek był sekretarzem Oddziałowej Organizacji
Partyjnej PZPR Uniwersytetu Warszawskiego....."

i slowo o jedynym, prawdziwym "katoliku", wiecznie zywym Mazowieckim....:
"...co robił Mazowiecki, gdy A. D. 1968 partia wszczęła nagonkę przeciwko
Żydom? Posłował i wyrażał swoje uznanie dla „kierowniczej roli PZPR". 22 lipca
1969 (był to czas, kiedy z Polski uciekała masa Żydów) partia przywiesza
Mazowieckiemu Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski (nagrodzono wtedy
orderami także B. Piaseckiego, J. Turowicza, S. Stommę, obu Morawskich i
in.). „Kisiel"', komentując ów fakt, zauważył, że kryterium przyznawania było
proste: „stopniowanie wazeliny, czyli lizusostwa....."

to dopiero male piwo alex, no nie......;)?
  buddyści to vege? jaki ma wpływ bycie vege na Was?
bodhiczitta względna i ostateczna
czin_czin napisał:

> Rozumiem, ze osoba oświecona, jest przepełniona współczuciem
>
Nie ma żadnych oświeconych OSÓB :-) A jeśli sądzimy, że są, to tylko się nam
tak wydaje:
www.buddyzm.edu.pl/cybersangha/page.php?id=75

> wszystko jest jakie jest i jest doskonałe samo w
> sobie, to skąd to współczucie?
>
Wszystko jest doskonałe nie dlatego, że jest DOBRE (wg tych czy innych
kategorii), lecz dlatego, że jest PUSTE (zjawiska nie istnieją w sposób
absolutny) i może się w ogóle wydarzać.

> Wydawało mi sie, że współczucie rodzi sie wtedy,
> kiedy stajemy wobec czegoś co nam sie nie podoba
> i w czym chcemy dokonać zmiany?
>
Na naszym poziomie przeżywania zjawisk jest tak, jak piszesz: współczucie jest
tutaj określane jako rozwijanie postawy opartej na życzeniu, żeby wszystkie
istoty były wolne od cierpienia i jego przyczyn (tak to przedstawia buddyzm
mahajana).

Natomiast na poziomie wolnym od dualistycznych uwarunkowań ja <=> inni, czyli
na poziomie oświecenia, wygląda to ponoć całkiem inaczej :-) Ale proponuję
zapytać o to jakiegoś nauczyciela. Akurat masz okazję, może jeszcze zdążysz
dzisiaj:
stupahouse.pl/sh/stupahouse/aktualno_ci/wizyta_szeraba_gjaltsena_rinpocze_26_27_wrze_nia

> Czy moża go doświadczyć nie będąc osobą oświeconą,
> czy jest to wówczas tylko takie udawanie, zabawa
> we współczucie?
>
Powiedziałbym raczej, że jest to próba jego rozwijania. Przejrzyj literaturę
buddyjską odnośnie tzw. bodhiczitty (oświeconej postawy) relatywnej i
absolutnej. Być może znajdziesz tam jakieś przydatne informacje. Np. tutaj:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12346&w=45952630&a=46052361

> Przed chwila zabiłem komara, zrobiłem to odruchowo,
> nawet nie wiem, kiedy to się stało :( Normalnie już bym
> o tym zapomniał, czy pownienem wytworzyć i utrzymać
> w umyśle współczucie wobec tego stworzonka?
>
Siebie pytaj o to, co powinienieś a co nie :-) Ja bym życzył takiemu komarowi
lepszego odrodzenia w przyszłości i nie zamęczał się wyrzutami sumienia, szkoda
na nie energii i czasu.

jw
=================================
CyberSangha - buddyzm w Polsce
www.buddyzm.edu.pl
  Kolaborując z komunistami, Giertychowie stali się
Kolaborując z komunistami, Giertychowie stali się
Kolaborując z komunistami, Giertychowie stali się sojusznikami Jaruzelskiego
w walce z opozycją – mówi Stefan Niesiołowski. – Najbardziej obrzydliwe jest
to, że oni szkalowali ludzi, którzy nie mogli się bronić, bo siedzieli w
więzieniach.
(..)
Odrodzeni w Lidze
Z dziewięciorga dzieci Jędrzeja Giertycha tylko Maciej trafił do polityki.
Jedyny brat Wojciech jest dominikaninem, profesorem teologii moralnej i
wykładowcą na Uniwersytecie Angelicum w Rzymie. Siedem sióstr, wśród których
są dwie zakonnice, żyje na Zachodzie.
Do połowy lat 80. Giertych w ogóle nie zajmuje się polityką. Jeździ po kraju
w poszukiwaniu dzieł Feliksa Konecznego i dostarcza je ojcu, który publikuje
książki Konecznego w ramach Towarzystwa imienia Romana Dmowskiego. Obecnie
podaje, że od przyjazdu kolportował literaturę narodową: „Horyzonty”, „Opokę”
i książki wydawane przez ojca. Głównie zajmował się jednak karierą naukową. W
1970 roku zrobił habilitację z genetyki drzew, w 1981 został profesorem
nadzwyczajnym, a w 1990 zwyczajnym. Często wyjeżdżał na zagraniczne staże
naukowe i konferencje.
Dla emigracyjnego Stronnictwa Narodowego Maciej Giertych nie był znaczącym
działaczem w kraju. Emisariusze SN z Londynu, którzy przyjeżdżali do Polski,
szczególnie do końca lat 70. (Bożysław Kurowski i Albin Tybulewicz),
docierali głównie do innych – Leona Mireckiego i Wiesława Chrzanowskiego.
Podobnie było w 1992 roku, kiedy to SN chciało przekazać do kraju swój
dorobek ideowy i majątek. – Nikt wtedy nie myślał o Giertychu z Kórnika jako
o kontynuatorze działalności SN na emigracji – mówi doktor Jan Żaryn z IPN.
Kariera polityczna profesora Giertycha, w odróżnieniu od naukowej, to pasmo
klęsk i poniżeń. Nie udało mu się dostać do Sejmu w 1991 roku, nie został
senatorem w 1993 ani w 1997. Totalną klęskę poniósł w wyborach prezydenckich
1995 roku, bo Stronnictwu Narodowemu nie udało się nawet zebrać stu tysięcy
podpisów. Pięć lat później w ogóle nie wystartował – poparł generała Tadeusza
Wileckiego, kandydata groteskowego i bez szans.
www.przekroj.com.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=56&Itemid=50
Oto wasz bezwstydny kandydat na prezia.
  Zmarł Leszek Kołakowski [']
Zmarł Leszek Kołakowski [']

Nagroda Jerozolimska dla Leszka Kołakowskiego

Był jednym z niewielu marksistów, którzy "odzyskali wzrok"i na własnej skórze
doświadczyli tego wszystkiego, co przeżyli polscy intelektualiści - generacja
powojenna, ofiary totalnej ideologizacji. Dobrze się więc stało, że tegoroczną
edycję Nagrody Jerozolimskiej "Za idee wolności jednostki w społeczeństwie"
otrzymuje polski filozof, publicysta, poeta i pisarz Leszek Kołakowski
(nagrodę wręczono 18 lutego w Jerozolimie). Kołakowski jest tym, który uczy
wątpienia, sprawdzania prawdziwości teorii, systemów i przywódców
politycznych. I uważa, że ludzie powinni ponosić odpowiedzialność za swój los.
Nie jest to apel o anarchię. To głębia kultury demokratycznej. Ludzie winni
uczestniczyć w procesie tworzenia historii, ale nie mogą być ofiarami
historii. W ostatnim okresie wielu ludzi często unikało historycznej
odpowiedzialności za działalność wybranej przez siebie władzy.

Kołakowski torował sobie drogę sam: od bezgranicznej wiary w marksizm do
aktywnej asysty w jego destrukcji. Nagroda Jerozolimska wyraża nie tylko
uznanie dla jego zasług. Dla Kołakowskiego mamy specjalne miejsce w naszych
sercach. W latach 50. opublikował artykuł "Antysemityzm: pięć proroctw i jedna
przestroga". Potępił w nim polski nacjonalizm, któremu zawsze towarzyszyła
nienawiść do Żydów. W 1968 r., kiedy dziesiątki tysięcy Żydów zmuszono do
opuszczenia Polski wskutek praktyki państwowego antysemityzmu Władysława
Gomułki i jego towarzyszy, Kołakowski wyjechał z kraju razem ze swoją żydowską
żoną.
Kołakowski jest również bohaterem odrodzenia polskiej kultury dla wszystkich
jej sympatyków w Izraelu. Dla Izraelczyków, którzy mieli zaszczyt "skosztować
kryształowo czystej wody ze źródła kultury polskiej", zwłaszcza po opuszczeniu
Polski, za którą tęsknią - za jej kulturą, językiem, literaturą. W
szczególności za tymi Polakami, którzy byli ucieleśnieniem ludzkiej
wyrozumiałości, uniwersalnej moralności oraz niechęci do każdej formy rasizmu
i ksenofobii.

Nie ma w tym nic dziwnego, że Wisława Szymborska, Czesław Miłosz i Leszek
Kołakowski są bohaterami także naszej kultury. Tak jak Władysław Bartoszewski
i Irena Sendlerowa są dla nas bohaterami, a wraz z nimi tysiące Polaków -
Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Tacy ludzie są mostem, na którym opierają
się żydowsko-polskie stosunki. Ten most trzeba rozbudować i są po temu powody
i szanse. Uhonorowanie Kołakowskiego jest wyrażeniem bliskości między dwoma
tożsamościami - żydowską i polską.


Szewach Weiss, 2007
  Jestem sobie mały miś
Kogo zalicza pan do tej wielkiej tradycji?

- Wymienię może trzy nazwiska: Kościuszko, Lelewel, Mickiewicz. Tadeusz Kościuszko w swojej odezwie z 1794 roku zwracał się do Żydów - polskich patriotów - by wstępowali do oddziału Berka Joselewicza i walczyli z Rosją. Powoływał się przy tym na biblijnych bohaterów Izraela: Dawida, Abnera, Joaba, Deborę i Judytę. Joachim Lelewel z kolei podczas powstania listopadowego wydał manifest zachęcający Żydów do poparcia walki Polaków oraz obiecujący im w przyszłości równouprawnienie i pomoc w odrodzeniu państwa Izrael. Natomiast Adam Mickiewicz wspólnie z jednym z przywódców gminy żydowskiej w Paryżu, Armandem Levym, planował stworzenie legionów polskich i żydowskich, które miały walczyć z okupantem rosyjskim.

Czy widzi pan dzisiaj wśród Polaków kontynuatorów tej tradycji?

- Myślę, że największym Polakiem współczesnych czasów jest papież Jan Paweł II. Młode pokolenia Polaków powinny wychowywać się na jego myśli. Urodzony w miasteczku Wadowice, został od kolebki predestynowany na duchowego zwierzchnika chrześcijaństwa. Nazwa Wadowice zwiastuje i symbolizuje drogę Jana Pawła II: po łacinie znaczy to Vade et Deus Vicit - krocz naprzód, a Wiekuisty zwycięży.

Czy jest pan optymistą, jeżeli chodzi o przyszłe stosunki między wyznawcami chrześcijaństwa a judaizmu?

- Mam nadzieję, że Kościół będzie podążał drogą Jana Pawła II. Nie można być bowiem chrześcijaninem i antysemitą. Wszyscy apostołowie byli Żydami. Sam Jezus, czyli Jeszua, też przecież był Żydem. Tak więc to, co zrobił Hitler, było czystym pogaństwem. Nie miało to nic wspólnego z prawdziwym chrześcijaństwem.

PINKAS ROSENGARTEN (urodzony w 1913 roku w Nowym Sączu) - rabin ortodoksyjny, profesor orientalistyki, w czasie II wojny światowej więzień łagrów stalinowskich, następnie kapelan 2. Korpusu Polskiego, uczestnik kampanii włoskiej, od 1947 r. w Izraelu - wykładowca akademicki. Mieszka w Jerozolimie.

Dział: Wspomnienia, literatura, biografie
Autor: Pinkas Rosengarten
Wydawca: Pamięć Diaspory
Nr ISBN: 83-87374-18-0
Język wydania: polski
Rok wydania: 2001
Ilość stron: 257
  Polski Nobel za "przyjemność z pracy naukowej"
tu jest link
wyborcza.pl/1,88975,6049013,Glowinski__Jezyk_polski___niepozadany.html
najpierw nalezy rozroznic (Glowinski tez tego nie robi) - publikowanie ksiazek i
artykulow. te pierwsze bowiem wydaje sie po to, by wydawca (i autor) na nich
zarobili, te drugie pisze sie po to, by zdac sprawe z wlasnych badan.

szanse na to, ze miedzynarodowe wydawnictwo opublikuje monografie badawcza o
Norwidzie, Kochanowskim czy Reju, sa nikle, by nie powiedziec zerowe. Coraz
mniej wydawnictw publikuje monografie badawcze, a kazdy kto kiedys opublikowal
ksiazke, wiec ze pierwsze pytanie ktore wydawca zadaje to to, czy ksiazkka sie
sprzeda w USA. Kochanowki i Rej to nie sa tematy gorace na swiecie. nie
opublikuje tego nikt.

czym innym jest publikowanie artykulow w czasopismach naukowcyh. ja tutaj nie
mam watpliwosci, ze rowniez polonisci powinni publikowac na siwecie. nie dlatego
ze tak jest dobrze, tylko dlatego, zeby poddac sie ocenie srodowiska
literaturoznawcow swiatowycych. Polska polonistka jest zapatrzona we wlasny
pepek, a prof. Glowinski to sankcjonuje. jak Glowinski podda sie recenzjom
medziynarodowym bedzie mogl zaczac opowiadac na czym polega miedzynarodowosc PL
i TD (dam ma dosc mizerny wynik w PoP, jak na osobe ktora jest luminarzem
polskiego literaturoznwstwa i nie tylko). czyzby, na przyklad, o nowomowie nikt
na swiecie nie pisal?

naotmiast, adepcie, publikowanie w PL czy TD nie ma nic wspolnego z
publikowaniem w Nature. jak te dwa zasopisma recenzowac beda w miedzynarodowym
gronie i to uczciwie wszystko, to wtedy bedziemy mogli porownywac.

i mnie nie przekonuje to, ze nie ma literaturoznawcow ktorzy by sie na Reju
znali tak jak jakis polski rejolog. polskie literaturoznawstwo podejmuje podobne
problemy co inni. i analizy reja moga i powinny byc oceniane przez specjalistow
od odrodzenia na swiecie. ja juz nie mowie o takcih kwesiach jak postkolonializm
w literaturze - czyzby tylko polacy sie nim zajmowali i nie byloby komu wyslac
tekstu?
  Ateizm-co za przegrany światopogląd.
Ponieważ na AQ nic się nie dzieje
za wyjątkiem może wzajemnego wbijania szpilek, co jest już
tradycyjnym obrządkiem rytualnym przeciwników kościoła katolickiego.
Ale nic nie przeszkadza, żeby odpowiedzieć na poniższe, biorąc pod
uwagę, że epoka renesansu, była najbardziej twórczym okresem
cywilizacji katolickiej:

> zgadza sie, qwardian, ateistyczni papieze epoki renesansu, dzieki
> ktorym rozwinelo sie malarstwo, a zwlaszcza rzezba, promowali
> homoseksualizm jak nikt przedtem

Teologia chrześcijańska przyswoiła sobie filozofię Platona i
Arystotelesa - dwóch najwybitniejszych myślicieli greckich.
Największe zainteresowanie antykiem przypada na czasy odrodzenia,
kiedy z dorobku tej starożytnej kultury i literatury zaczęto czerpać
wiedzę o człowieku i kształtować ideał człowieczeństwa oparty na
antycznych wzorach. Poznawanie kultury oraz literatury greckiej i
rzymskiej stało się pasją wielu humanistów, także polskiego
pochodzenia. Wyjeżdżali oni na studia do Włoch i tam w dorobku
antyku odnajdowali wartości bliskie ludziom swej epoki. Te dążenia,
mające na celu wszechstronny rozwój osobowości człowieka poprzez
poznanie kultury antycznej i przejmowanie z niej wzorów postępowania
i twórczości, określa się mianem humanizmu. Prąd umysłowy tak
nazwany zalecał radość życia ziemskiego, kult człowieka, umiłowanie
piękna i przyrody, patriotyzm. Humanizm wkrótce stał się głównym
nurtem epoki. Podnosił godność człowieka i budził wiarę w potęgę
jego rozumu, obalał dotychczasowe autorytety filozoficzne i
teologiczne, za podstawowe zadanie nauki uznawał poznanie człowieka
i praw rządzących przyrodą. Hasłem humanizmu stało się stwierdzenie
greckiego poety i komediopisarza Terencjusza: "Jestem człowiekiem i
nic, co ludzkie, nie jest mi obce."
  Admini
Kolego wycięto przy tym od 400 do 500 innych postów (zwykłych wypowiedzi) a
przy okazji moje wypowiedzi na forum Szczecina w podobnym temacie zaałożonym
przez kogoś innego. Na forum Szczecina to były tylko wypowiedzi dyskusyjne.
Zadziała chamska cenzura taka jak kiedyś w PRL na zasadzie "jak nie możesz dać
rady intelektualnie, to daj w ryra i się uspokoi". Admin najpierw odezwał się
na forum zaznaczył temat czerwonym ptaszkiem, powiedział, że Pan Bartoszcze już
ponad rok nie jest moderatorem. Powiedział także, że powinienem się w sprawie
zwrócić się drogą mailową. Ja na forum odpowiedziałem, że to zrobiłem i nie mam
żadnej odpowiedzi. W tej chwili minęło już 24 godziny i odpowiedzie jak nie
było tak nie ma. Poprostu zadziałał zanim pomyslał a teraz nie widzi
rozwiązania problemu. Cenzura to jest broń, która ma dwa końce. Cenzor się
ucieszył ale rozwścieczył ludzi którzy dyskutowali. Po wykasowaniu tematu
dostałem na priv kiladziesiat maili wyarażających swe oburzenie a w Olsztynie
temat odrodził się poza moją osobą chociaż stracił impet. Tam dyskutowali
Polacy Niemcy i Mazurzy.
Następna sprawa na forum mojego miasta temat rozpocząłem dwoma zdaniami i
dyskusja potoczyła się sama bez mojego udziału. Przypominam, że mieszkam w
mieście które bardziej ucierpiało w I Wojnie Światowej niż w II, w mieście,
które zostało spalone przez Niemców gdzie 3/4 społeczeństwa zostało wypędzone.
jak znasz literaturę Polską to powinieneś już wiedzieć z jakiego miasta
pochodzę. I co cenzor też to wszystko wykasował. JAKIM PRAWEM? To w moim
mieście zostały popalone dzieła sztuki i w moim mieści spalono wszystkie
książki ze wszystkich bibliotek a popiołem zasypano jedną z odnóg rzeki. To w
moim mieście jest pomnik książki poświęcony barbażyńskiemu zniszczeniu dóbr
kultury mojego miasta, mojego narodu. Mam na ten temat milczeć? i mam pozwalać
aby jakiś niedouczony młokos kalał Polskę.

Z obawy, że post ten będzie wykasowany jak ten z czerwonym ptaszkiem, wyślę go
niektórym osobom na priv. Widzę, że toczy się jakaś nieuczciwa gra na tym
forum.
Przepraszam za ewentualne literówki ale nie czytam ponownie tego co napisałem
bo jest późna noc a ja muszę rano iść do pracy.
  Ojciec Andrzeja Wajdy nie zginął w Katyniu?
woda.woda napisała:
> Śmieszy mnie powoływanie się na opinię byłego pieszczocha reżimu.
(K.Kąkolewskim)

1.
Musisz być wyjątkowo wredną osoba skoro z taką lubością plugawisz to
co nie jest po twojej mysli - sięgając do insynuacji i kłamstwa.

2.
Krzysztof Kąkolewski (ur. 16 marca 1930 w Warszawie), polski
publicysta, reporter, autor scenariuszy filmowych, opowiadań i
powieści.

Czołowy współczesny polski przedstawiciel literatury faktu, znany z
poruszania tematów bulwersujących i kontrowersyjnych. W 1954 r.
ukończył Wydział Dziennikarski Uniwersytetu Warszawskiego, potem
studiował także dziennikarstwo na Uniwersytecie w Strasburgu (1961).
Jego znanym dziełem jest wywiad-rzeka z Melchiorem Wańkowiczem
pt. "Wańkowicz krzepi" (1973).

W czasie studiów pracował w "Sztandarze Młodych" pisał reportaże
śledcze ujawnił pierwszą mafię starachowicką, aferę łapówkarską w
Akademii Medycznej we Wrocławiu. Po Polskim październiku podróżuje
do Szwecji, Finlandii, Związek Socjalistycznych Republik
Radzieckich, Afganistanu, na Maltę. Z chwilą zgłoszenia chęci
wyjazdu do NRD została mu przydzielona agentka. W tym czasie
spotykał się trzy razy z agentem służby bezpieczeństwa, który kazał
napisać mu sprawozdanie. Kąkolewski powiedział, że może napisać
reportaż, ponieważ nie jest szpiegiem. W wyniku tej gry zakazano mu
wyjazdu za granicę. Pracował w redakcji Kultury. Prawdopodobnie
dzięki pomocy Romana Bratnego wyjechał do USA, co skutkował nękaniem
go przez Służbę Bezpieczeństwa (trzydniowe przeszukanie mieszkania).

Powodem było twierdzenie władzy, że w złym świetle przedstawił
Romana Polańskiego i Wojciecha Frykowskiego oraz pochwałę kultury
hipisowskiej. Został wyrzucony z prywatnego dworku, gdzie władze
chciały stworzyć muzeum regionalne, w tym czasie do jego domu
włamano się 24 razy i ukradziono wiele przedmiotów. Po wywiadach
które prowadził ze zbrodniarzami hitlerowskim, został pomówiony o
propagowanie nazizmu w Polsce. W 1994 r. pisał o Pogromie Kieleckim.

Odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski (1974).
  Kalendarium augustowe.
No jó, łobaczta tlo, jek chućko dzionek sia nojma króci. Zaroz bandzie trzi
godziny mniej. Jysień zielgimi krokami lyzie...

22 sierpnia

234 dzień roku.
Słońce w znaku Lwa wzeszło w Olsztynie o 5.28, zajdzie o 19.52. Dzień potrwa 14
godzin i 24 minuty, i będzie krótszy od najdłuższego w roku o 2 godziny i 42 minuty.

Imieniny obchodzą: Maria, Bogusław, Cezary, Fabrycy oraz Zygfryd.

1584- W Lublinie zmarł Jan Kochanowski, uważany za najwybitniejszego polskiego
poetę Odrodzenia. Autor licznych pieśni, fraszek, a także pierwszej tragedii
renesansowej – „Odprawy posłów greckich”. Wielkie uznanie zdobyły jego „Treny”,
które napisał po śmierci córki Urszuli. Urodził się w 1530 roku.

1799- Na wieść o niepowodzeniach militarnych w Europie, Napoleon Bonaparte
opuścił armię w Egipcie i udał się do Francji. Dowódcą korpusu egipskiego został
mianowany generał Kleber.

1849-Austriacy zbombardowali z balonów Wenecję podczas walk mieszkańców o
niepodległość. Był to pierwszy w historii świata atak z powietrza.

1884- W Łęgajnach koło Olsztyna urodził się Franciszek Gollan, rolnik i ludowy
gawędziarz warmiński.

1941- W Krakowie rozpoczął działalność podziemny Teatr Słowa, zwany też Teatrem
Rapsodycznym. Jednym z jego aktorów był Karol Wojtyła, późniejszy papież Jan
Paweł II.

1944- W walkach na warszawskim Starym Mieście zginął jako powstaniec Włodzimierz
Pietrzak, pisarz, krytyk literacki, autor m.in. szkiców literackich „Rachunek z
dwudziestolecia” i „Miscellanea krytyczne”", tomu wierszy „Prawo drapieżne” oraz
powieści „Lot jaskółek”. Urodził się 7 lipca 1913 roku.

1964- Urodził się Mats Wilander, szwedzki tenisista, czołowy zawodnik świata w
drugiej połowie lat 80., zwycięzca 33 turniejów w grze pojedyńczej, w tym
siedmiu wielkoszlemowych, trzykrotny zdobywca Pucharu Davisa.

1980- W Olsztyńskich Zakładach Opon Samochodowych „Stomil” (OZOS) zastrajkowali
robotnicy, dołączając do grona wielkich zakładów, biorących udział w sierpniowym
zrywie 1980 roku.

1997- Zmarł Norris Bradbury, amerykański fizyk, który zmontował pierwszą
amerykańską bombę atomową.
  Nowak znów lży w kościele
Duch miłości pełną gębą
Jerzy Robert, dr hab., do 2007 r. profesor Akademii im. Jana Długosza w
Częstochowie (dawniej Wyższej Szkoły Pedagogicznej), wykładowca historii,
pracownik WSKSiM, stały współpracownik tygodnika "Niedziela", "Naszej Polski",
"Naszego Dziennika" i Radia Maryja (stała audycja). "Wielce zasłużony w
propagowaniu głupstwa piramidalnego" (prof. Jan Woleński).

Urodził się w 1940 r. w Terespolu nad Bugiem, w 1943 r. jego ojciec został
zabity w obozie. Ukończył salezjańską szkołę podstawową z internatem w Rumii. W
1957 r. rozpoczął studia na UW. Wg tego co mówi, w 1964 r. był zatrzymany "za
rozpowszechnianie memoriału 34 intelektualistów" (listu 34-ech), ale nie był
naprawdę zaangażowany w tego rodzaju działania. W latach 1966-1992 pracował w
Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych podległym Ministerstwu Spraw
Zagranicznych. W II 1969 r. był świadkiem obrony na procesie Antoniego
Zambrowskiego sądzonego za zebranie dyskusyjne. Za komunizmu pracował również
jako korespondent PAP na Węgrzech (wg Woleńskiego, Nowak temu zaprzecza) oraz
ponad dwa lata (1972-1974) w ambasadzie PRL w tym kraju jako II sekretarz. To że
otrzymał mieszkanie (48 m^2) dopiero po trzynastu latach pracy w PISM uważa za
dowód prześladowań. Od 1981 r. był członkiem Stronnictwa Demokratycznego, przez
pewien czas kierownikiem wydziału propagandy Centralnego Komitetu SD
(zainteresowany zaprzecza). W latach 80-tych "chciał zostać z nadania partyjnego
wiceprzewodniczącym Komitetu ds. Radia i Telewizji, któremu przewodniczył wtedy
Jerzy Urban, ale nic z tego nie wyszło" (wypowiedź P. Winczorka, dawnego
działacza SD, w artykule M. Kowalskiego w "GW"). W 1989 r. został sekretarzem
oraz członkiem prezydium Centralnego Komitetu SD. Od lat 60-tych do 80-tych
wydał wiele książek dotyczących literatury i historii Węgier w interpretacji
komunistycznej, atakując kard. Mindszentyego, "antyradziecki nacjonalizm" i
chwaląc "imponujące sukcesy" władz komunistycznych. Nie ma potwierdzenia jego
udziału w zmianie polityki SD na prosolidarnościową w 1989 r., czym się prof.
Nowak chwali. Dzisiaj zajmuje się głównie Żydami . Współczuje Serbom i mówił z
żalem, że "rozbicie Jugosławii to było pierwsze naruszenie europejskiego status
quo" .
Założył Ogólnopolski Komitet Ratowania Polski.
Od 2004 r. współzałożyciel i prezes Ogólnopolskiego Ruchu Obrony Polskości "Dom
Ojczysty".
W 2005 r. współzałożyciel Konsylium Polskiego Ruchu [Społecznego] "Odrodzenie
Polski".
W 2007 r. współzałożyciel Ruchu Przełomu Narodowego.
  Faszyści Pożytku Publicznego
no to wrzucę jeszcze na koniec:
Jędrzej Giertych pisał:
"Jesteśmy jednym z tych ruchów, które - jak faszyzm we Włoszech, hitleryzm w
Niemczech, obóz Salazara w Portugalii i Falanga w Hiszpanii - obalają system
masońsko-plutokratyczno-socjalistyczno-żydowski i budują porządek nowy: porządek
narodowy".
"Oczywiście nie sposób tu omawiać szczegóły techniczne planu usunięcia Żydów.
Nie możemy wszystkich naszych zamierzeń z góry ujawniać, bo ułatwilibyśmy przez
to Żydom zorganizowanie skutecznego przeciwdziałania. Zadanie żydom ostatecznego
ciosu jest koniecznym i nie dającym się ominąć warunkiem powstania rządu
narodowego. Nie byle jaki to pojedynek – na śmierć i życie z narodem żydowskim.
Sprawa żydowska jest w Polsce sprawą o rozmiarach potwornych."
"Kto jest naszym głównym przeciwnikiem? Naszym głównym przeciwnikiem są Żydzi.
Żydzi są naszym głównym wrogiem i oni są ukrytą sprężyną wszystkich zwróconych
przeciwko nam działań, wszystkich, montowanych przeciw nam sił, piętrzących się
na naszej drodze i wyrastającej, jako szczelny mur, dookoła nas, zapór i
przeszkód."
W dwudziestoleciu międzywojennym Młodzież Wszechpolska poprzez Bratniaka,
samopomocową organizację studencką, i korporacje studenckie zyskała wpływy na
uczelniach. Jej działacze wprowadzali tam getta ławkowe. Pikietowali sklepy
żydowskie, dążyli do ograniczenia odsetka młodzieży żydowskiej wśród studentów,
a z czasem - do pozbawienia Żydów pełni praw. Używali bojówek, ostentacyjnie
posługiwali się przemocą. Byli bohaterami zajść na uniwersytetach w Warszawie,
Krakowie i Wilnie. Dochodziło tam do regularnych walk ulicznych z ofiarami
śmiertelnymi. Organizacja odrodzona przez Romana Giertycha nigdy nie odcięła się
od tej tradycji.

Artykuł Stefana Jankowskiego „W walce o polskie słowo” z lipca 1998:
„Zanieczyszczenie własnej kultury pierwiastkami obcymi jest niebezpieczne.
Dlaczego pod szyldem polskiej kultury narodowej w polskich podręcznikach
umieszcza się takich żydowskich twórców jak: Julian Tuwim, Bruno Schulz,
Bolesław Leśmian, Tadeusz Peiper, Roman Brandstaetter, Andrzej Szczypiorski czy
wielu innych? Dlaczego literaturę żydowską w języku polskim uznaje się za naszą?
Przecież język nie może być argumentem przesądzającym o narodowym charakterze
literatury, podobnie jak aspiracje pisarzy żydowskich. Decyduje bowiem o tym ich
psychika, a ta demaskuje żydowski charakter tworzonej przez nich literatury.
Psychika żydowska to psychika kaleka, chora, zdezintegrowana i nienormalna.
Pisał Tadeusz Dworak, że Żyd »pastwi się zazwyczaj i kaleczy boleśnie język
polski «, czego przykładem miała być np. poezja Bolesława Leśmiana”.
  Jankiel i kardamon.......:)
Jankiel i kardamon.......:)
Jankiel i kardamon
Dodano: Nd, 10.02.2008

Golan: w druzyjskim miasteczku Madżdal-Szams - na ośnieżonych stokach Hermonu - kawa z kardamonem w przydrożnym namiocie z wielkim kominkiem i belkowymi stołami z krzesełkami “rococo”. W ostrym słońcu nie tyle przypomina to Davos, co górskie miasteczka w Indiach; czarne kozy zaglądają do zadymionego namiotu i grzebią ci w kieszeniach.

Gdyby nie szczelnie zamknięta granica z Syrią można by stąd w trymiga dojechać do Damaszku; znacznie dalej jest do Tel-Awiwu, skąd przyjechałem przez Akko nad Morzem Śródziemnym. Ponad 200 lat temu Napoleonowi nie udało się zdobyć miasta Akko, bronionego przez Turków osmańskich.

Mało kto wie, że młody generał Napoleon Bonaparte o mało nie doprowadził wówczas do odrodzenia Izraela na terenach ówczesnej “Palestyny”. W 1799 r. podczas nieudanej wyprawy zbrojnej do Orientu wezwał Żydów z całego świata, by wrócili do macierzy i utworzyli tam własne państwo.

Na moment włączam lekko barokową wyobraźnię: największe straty poniósłby, jak zwykle, Stary Kontynent. Nie byłoby takich facetów, jak Proust, Freud, Marks, Kafka, Einstein czy paru pomniej szych z Chagallem, Mahlerem, Schoenbergiem, Mendelssohnem, Modiglianim, Pissarrem i jakimś Eisensteinem - z tymi jego cholernymi efektami.

Brak Żydów odczuliby zapewne luminarze literatury europejskiej, np. James Joyce. Kogo bowiem, jak nie pana Blooma - uczyniłby swym bohaterem szlajającym się 16 czerwca 1904 roku po zapyziałym Dublinie i pijącym ciepłe piwo "ale"? A co zrobiłby Fiodor Dostojewski który bez określenia “Żydek” nie byłby sobą.

W Polsce straty byłyby równie dotkliwe, o czym nie trzeba nikogo przekonywać. Wystarczy wymienić choćby Brunona Schulza, Słonimskiego, Tuwima, Leśmiana, Poznańskiego…, no i oczywiście rozliczne postacie z kanonu polskiej literatury. Obawiam się, że najgorzej odbiłoby się to na Jankielach.
www.wirtualnemedia.pl/blog/index.php?/authors/56-Eli-Barbur/archives/1727-Jankiel-i-kardamon.html#extended
  Giertych skreśla Kafkę i Gombrowicza
"W nowym kanonie MEN jest prawie 50 nowych pozycji, wśród nich trzy powieści
Jana Dobraczyńskiego, pisarza i działacza katolickiego, przed wojną członka
Stronnictwa Narodowego. MEN tłumaczy, że są nacechowane "wielkim ładunkiem
patriotyzmu i wartościami chrześcijańskimi"."

> Dobraczyński to piekna postac - przed wojną SN, w czasie stanu wojennego PAX

Jest gorzej - w stanie wojennym to stare próchno firmowało Patriotyczny Front
Odrodzenia Narodowego, czyli grupę komuszych przydupasów. Karierę przy starym
marazmatyku robił niejaki Jerzy Jaskiernia, trzydziestoletni działacz samorządu
studenckiego. O starym grzybie mówiło się wtedy, pijąc do skrótu PRON: "Stare
prącie w nowym froncie".

"Książka Jana Pawła II ("Pamięć i tożsamość") oraz opowieść o papieżu - "Wujek
Karol. Kapłańskie lata Papieża" (jako przykład literatury biograficznej) pióra
publicysty Pawła Zuchniewicza"

Książka K. Wojtyły nie jest żadną literaturą, więc jej umieszczenie w spisie
lektur beletrystyki oraz milowych dzieł kultury światowej, niestety, mogę
porównać jedynie z wpisaniem do kanonu lektur szkolnych pracy "O
językoznawstwie" Józefa Stalina oraz "Mein Kampf" Adolfa Hitlera. I to nie ja
bluźnię, tylko oszalała banda kretynów, narzucająca swoją opcję ideologiczną
reszcie świata i wykorzystująca do tego śp. Karola Wojtyłę. Co zaś do owej
nieszczęsnej biografii pióra Zuchniewicza (ktoś słyszał o takim polskim
pisarzu?), to proponuję jeszcze dołączyć jako przykład opowieści
biograficznej "Jak hartowała się stal" Ostrowskiego oraz książkę Mani
Pipsztyckiej o Lusiu Podczaskim. To ten sam poziom. Dna.

Rozumiem, że Herling ("Inny świat") nie wyleciał za antysowietyzm, tak bliski
naszym obecnym władzom, tylko za żydowską babkę, tak bardzo brzydzącą
(bŻydzącą?) obecne władze, zwłaszcza oświatowe?...
  Co to będzie...04.05... temat...?!
takie były tematy dotychczas:

Arkusze diagnostyczne do egzaminu maturalnego - grudzień 2005 r.

Temat 1. Carska Rosja i jej stolica. Na podstawie załączonych fragmentów Pana
Tadeusza i Dziadów cz. III napisz, czym charakteryzowało się życie ludzi w Rosji
początku XIX wieku.

Temat 2. Koncepcja ludzkiego losu w Chłopach Władysława Stanisława Reymonta.
Przedstaw temat, analizując wskazany fragment oraz wykorzystując znajomość I
tomu powieści.

Egzamin maturalny - maj 2005 rok

Temat 1. Jaki obraz Polaków XVII wieku wyłania się z Potopu Henryka
Sienkiewicza? Punktem wyjścia swoich rozważań uczyń wnioski z analizy danych
fragmentów powieści. Zwróć uwagę na ich znaczenie dla całości utworu.

Temat 2: Analizując wypowiedzi bohaterów romantycznych, porównaj postawę
Kordiana i Męża. W interpretacyjnych wnioskach wykorzystaj wiedzę o utworach, z
których pochodzą fragmenty.

Arkusze maturalne sesja zimowa 2006 rok

Temat 1. Analizując dany fragment powieści, zwróć uwagę na prezentowane przez
bohaterów racje. Wnioski z analizy wykorzystaj w pracy: Przedwiośnie jako
powieść – dyskusja nad kształtem odrodzonej Polski.

Temat 2. Dwa modele rodziny. Porównaj rodzinę przedstawioną w podanym fragmencie
Tanga Sławomira Mrożka z rodziną Borynów ukazaną w Chłopach Władysława Reymonta.
Zwróć uwagę na relacje między różnymi pokoleniami i scenerię, w której
bohaterowie zostali umieszczeni.

Arkusze maturalne maj 2006 rok

Temat 1. Charakteryzując Makbeta na podstawie danych fragmentów dramatu
Szekspira, określ, na czym polega tragizm postaci i porównaj go z tragizmem
bohatera ze znanego Ci dramatu antycznego.

Temat 2. Kłótnia u Borynów. Zanalizuj podany fragment Chłopów Władysława
Reymonta i scharakteryzuj występujące w nim postacie. Na podstawie fragmentu i I
tomu powieści określ
przyczyny kłótni i źródła dramatyczności sceny.

Arkusze matura próbna 15-17 listopada 2006 r.

Temat 1. Na podstawie analizy podanego fragmentu i znajomości całego utworu
scharakteryzuj Wertera. Zwróć uwagę na rolę miłości i literatury w życiu
bohatera oraz jego stosunek do natury.

Temat 2. Romantyk i pozytywista (Juliusz Słowacki i Bolesław Prus) w kontekście
ideałów swojej epoki oceniają cywilizację zachodnioeuropejską. Porównaj obraz
Zachodu zawarty w poniższym fragmencie Lalki z tym, który znasz z Kordiana.
Zwróć uwagę na znaczenie podróży po Europie w życiu bohaterów.

Myślę, ze moze w piątek bedzie jakaś lektura, która dotychczas sie nie pojawiła.
 



Literackie portrety kobiet plan
literackie wzorce osobowe renesansu
Literatura przedmiotu-motyw wędrówki
literatura rosyjska XIX wieku
Literackie portrety ojców
literackie znaczenie lasu
literaki gra online
literaki kurnik wp
Literatura angielska Wrocław
Literatura i sztuka renesansu
Literatura międzywojenna świat
Literatura Młoda Polska
Literatura polska Średniowiecze
Literatura przedmiotu holocaust
Literatura przedmiotu Paktofonika
  • renta;a;staz;gdy;dorabiamy
  • trendy sopot 2007
  • czerwony kluczyk honda
  • producent odzieBFy sportowej
  • karta rowerowa do pobrania za darmo dzieci
  • this article focuses on
  • Gmina wa Bielany
  • wybory samorzadowe katowice 2006
  • Dolina Rospudy wikipedia